Archiwum dla Luty 2010

27
Lu
10

Dave Zeal – Provisions for the Restless Hour [last.fm, single files]


Science and Industry
Rooftop Schoolyard
Transient Shades
Bridge Over Koi Fish Pond
Asking For Directions … & Balancing Work and Play
Stepping In Puddles … & Birth of a New
The Calling Bell … & Between Dusk and Dawn
Restless Hour … & Waiting For Public Transit

27
Lu
10

Dave Zeal – Trinidad [monocromatica.com/netlabel, zip]


Far Now
Cube Dweller
Solar Wheels
Panmen
Dive
Solar Dials
Shorts … & Trinity Haze

27
Lu
10

Dave Zeal – Lansdowne [archive.org, zip]


Lansdowne 1
Lansdowne 2
Lansdowne 3
Lansdowne 4

27
Lu
10

Dave Zeal & Daniel Maze – Small Airports EP [monocromatica.com/netlabel, zip]


Boundary Bay
Sonari
Sky Capture

100 Dollar Lunch
We Shielded Our Eyes

27
Lu
10

Dave Zeal – Pieces of the Broken Road [top-40.org, zip]


thermal and magnetic
hands reaching
me, my life
blade of electric fire (part 1 & 2)
gasped, strangled, sputtered
brief, intense violet
horizontal passage
nodded, sharply … & within ten thousand miles

27
Lu
10

Dave Zeal – Cellgazer [last.fm, single files]

Cellgrazer (Part 1)
Cellgrazer (Part 2)
Cellgrazer (Part 3)
Cellgrazer (Part 4)

26
Lu
10

Dave Zeal – introduction

Dave Zeal towarzyszy mi przez cały dzisiejszy dzień. Mam dwie i pół godziny jego muzyki- i słucham jej w kółeczko. Na okrągło. W zapętleniu. Chciałbym dać i Tobie tę możlwość, dlatego najbliższych siedem [z tym- osiem] wpisów poświęcę właśnie temu kanadyjskiemu kompozytorowi elektronicznych plam dźwiękowych z pogranicza eksperymentu.

Że pozwolę sobie tak rozpocząć.

Ale wcale się nie bój! Niezwykle subtelne są to bowiem dźwięki, nawet w tych momentach, kiedy pogranicze zostaje przekroczone. Ani jeden kawałek spośród wszystkich  42 nie ma w sobie żadnej dysonansowej nuty, żadnego wulgaryzmu sonicznego czy elementu hard-core-noise. Troszkę szumu jest, są drony, są nagłe zwroty akcji [zwłaszcza na płycie nagranej wspólnie z Danielem Maze] ale zasadniczo jest to typowy przykład dobrego, inteligentnego ambientu z elementami muzyki tanecznej.

Że się tak wyrażę.

Conieco już Zeala na netmuzyce było. Dwa numery w sumie- pierwszy na niesencji szóstej, drugi na dziesiątej [czyli na tych dwóch raczej wycofanych]. Generalnie jakoś sobie gościa tożsamość łączę z tożsamością innego, bardziej eksperymentującego muzyka- mianowicie Daniela Maze, o którym pisałem czas jakiś temu i też na kilku niesencjach danielowe kawałki usłyszeć możesz. I jedno mogę obiecać- jeszcze obydwu panów na niesencjach ulokuję, bo wspaniale mi robią w uszy! Jestem zdeklarowanym fanem!

Że tak powiem.

Zapraszam zatem w ten przedwiosenny weekend na upajanie się cudownymi soundscape’ami zerojedynkowymi lepionymi starannie przez jednego z moich ulubionych przedstawicieli artystycznego skrzydła netaudio. Poniżej wideło statyczne, które powinno dać Ci przedsmak co się będzie działo. Albo raczej- nie działo, bo muzyka to nadzwyczaj ilustracyjna jest, nie dzieje się a płynie…

Że ten, czy jakoś coś podobnego. Następne wpisy już no comment, wyłącznie okładka, tracklista, plajerek, kacuska, jowejek, indżoj!




autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d blogerów lubi to: