Archiwum dla Czerwiec 2007

29
Czer
07

Jan von Grafenstein – 13 [tube070]

Bardzo krótko tym razem, a to dlatego, że zastosowałem jakiś dziwny znacznik html w poprzedniej wersji tego tekstu… i po zapisaniu go do blogowego brudnopisu znikło mi prawie wszystko :(

-No to pierdzielę, nie będę pisał jeszcze raz! – stwierdziłem ze wściekłością.

-No ale kuuurcze, szkoda by było, żeby taka perełka nie trafiła do Ciebie na weekend! – szepnąłem do siebie poniewczasie.

No to pyk, panie Janie!

 

Zwięźle zachęcę: posłuchaj sobie muzyki z pogranicza dokonań artystów nagrywających dla znanych wytwórni 18th Street Lounge Music i Compost Records. Posłuchaj znakomicie zrealizowanych 52 minut  ciepłej elektroniki spod znaku chillout. Posłuchaj 13 bezbłędnych kawałków, a zwłaszcza zwróć uwagę na numer 4, 9 i 12. Czwórka znalazła się nawet swego czasu na ekslukzywnym mixed tape’ie #10 Mercedes-Benz.

A jak Ci się spodoba, to może nawet zamieścisz tu komentarz?

25
Czer
07

Ixtlan – Galaxy Overload In The Circle Of 8 [sec.003]

Jest twardy intensywnie dlaczego Ixtlan muzyka jest tak więc sympatyczny. Być może to jak gładki każdego jest całe spadanie schludne do miejsca? Wszystek czuje naprawo od tam wciąż pewna ilość nie prawo – coś który wyrabia zasługujący swojej eksperymentalnej zasuwki.

Odczuwam co eksperymentowanie zdarzał się wielka ilość w wymownym dziale, dlatego album być może  trochę zbyt wiele za dużo. Nie wszystek okazywał się wielkim ale tamtymi wadami były więcej niż zrobił przez niektóre rzeczywiście znakomite! Sprawił przyjemność moim czasem dostateczna ilość eksperymentalny czują! Dokładnie gatunek zapisywania co ja miało nadzieję znajdować – coś różny od zwyczajnego zarzucenia rynku towarem, żeby podczas gdy szukający jeździł specjalne zwolnienie.

Słuchanie rozwijają od ich spokojnych rozpoczęć przez ich środek środkowy do ich nieuniknionych wniosków dawał olbrzymią satysfakcję. Po pewnym czasie znajduję samodzielnie przewidujący momenty kiedy nowy dźwięk albo hałasowy element przybywałby. Poza tym pozostawia ślady często używał etniczne brzmienie przyrządów co kopię. Pewna ilość wybiera od tego!

Oczywista rekomendacja!

21
Czer
07

Bergen – Spring Interval EP [foemcr005]

Krótka płyta [ok. 30 minut] więc i notka będzie krótka: ocena 8/10. 10/10 zostawiam dla arcydzieł, 9/10 dla dźwięków wybitnych. 8/10 oznacza- suuuuper! A trzeci numer jest najlepszy!

01. Higher than High
02. Orion
03. Neverending
04. Sophistication

Zawartość? Letni, relaksacyjny, odświeżający chill-out.

Uwielbiam! Polecam! Pozdrawiam!

12
Czer
07

Puch

Poniedziałkowym wieczorem zasiadłem przy komputerze, żeby sprawdzić co nowego w moim czytniku RSS. Naturalnie okazało się, że mam znowu TYLE materiału do przesłuchania, że na sam widok tej ilości rozbolała mnie głowa… Ale co zrobić, robota taka :)

Więc szperałem sobie poniedziałkowo, aż po jakimś czasie przeglądania różnych muzycznych blogów, forów i serwisów trafiłem [znowu] na jamendo, pierwszy raz od kilku miesięcy. Tym razem stwierdziłem, że czas przyjrzeć się dokonaniom rodzimych artystów, którzy w tym serwisie swoje nagrania udostępniają. I tak trafiłem na Puch.

Wg znaczników kapela generuje dźwięki experimental free improvisation jazz trance, co oczywiście niezmiernie mnie zainteresowało. Czym prędzej ściągnąłem całą płytę ze strony zespołu [na jamendo znajdują się jedynie linki do torrenta lub emuła] i szperając dalej po rzeczonym jamendo- słuchałem sobie Puchu po cichutku. I to całkiem długo- kilka razy w kółeczko. Na głośnikach jednak umykały mi niuanse więc zdecydowałem, że posłucham sobie tej płyty w pracy, nazajutrz, na słuchawkach- i napiszę coś więcej.

01. Pierwszy dźwięk główny
02. Dźwięk główny
03. Kryśka
04. CN 20 [LIVE]
05. Eliza Pop [LIVE]
06. Początek [LIVE]

No i jest wtorek, przeedytowałem troszkę powyższe i proszę- mogę się wypowiedzieć na temat Puchu. Ale najpierw obejrzyj sobie postindustrialny teledysk do jazzowego kawałka Dźwięk główny.

Sześć na dziesięć- taka jest moja ocena tej płyty. Czy niska? Wczoraj zdawało mi się, że będzie wyższa…

Niby wszystko tutaj jest. Technicznie: sekcja rytmiczna zadowalająca [co najmniej trzy gwiazdki zdobył sam perkusista], gitara- ciekawie, oszczędnie i z pomysłem, didgeridoo [w ostatnim numerze] ze smakiem, natomiast elektronika… Tutaj jest przysłowiowy pies pogrzebany- wczoraj umykały mi niuanse, dziś je doskonale słyszałem. Uwielbiam elektronikę, ale w tym przypadku klawiszowiec… dobiera brzmienia zupełnie nie pode mnie. To nie moje smaczki i nie moja psychodelia niestety… W każdym razie- klawiszowcowi lepiej idzie na instrumentach etnicznych :)

Ale czy sześć na dziesięć to mało? No rany, warto! No i czekaj ze mną na następne free-trance-jazz-improwizations Puchu!




autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d blogerów lubi to: