Archive for the 'video' Category

05
Gru
11

imformacyjnie

Informacyjnie to tak:

01. DJ Wkurf zakończył pracę nad swoim drugim setem, zwanym również podkastem (bardzo roboczo), albo może miksem. Twór ów jest hermetyczny, wyjątkowo (i z założenia!) nudny, kompletnie niediżejski i maksymalnie kontemplacyjny. Podejżewam, że nadal będę (DJ Wkurf będzie, znaczy) podążał tą drogą, a to dlatego, że patrz punkt szósty.

02. Brenislav w trybie turbo skonstruował do wyżej wspomnianego setu wideło-zajawkę. Jest git i jest malina. Czekam na informację o detalach, potem będę publikował dźwięki. Potem się nimi podzielę.

03. Jakoś tak się składa, że ciągle jestem w temacie netlabeli na bieżąco (na tyle, na ile to możliwe). I w temacie zjawisk pojawiających się obok sceny, blogo-podkasto-fejso-podobnym. Nie powinno zatem dziwić, że natknąłem się na stronę nalegalu. Którą tym samym serdecznie polecam, bo polecenia godna jest niezwykle. Powodzenia zespołowi prowadzącemu życzę. I wytrwałości przede wszystkim- bo nie jest łatwo, zapał gaśnie, wiem coś o tym ;)

04. Mam do ogarnięcia jakieś trzy i pół stówki płyt ściągniętych stamtąd i owąd. Nadmiar niestety nie leży w zgodzie z trybem wydawniczym na netmuzyce, zatem muszę wymyślić jakiś… Dobra, w tym temacie niczego nie jestem w stanie wymyślić. To pewne.

06. Coś mi mówi, że właśnie rozpocząłem szósty rok istnienia jako fan netaudio. Zarazem jest to szósty rok pisania na netmuzyce. I tak jakoś się z tym czuję… no sam nie wiem. Ogólnie to po cichu za mną w krok chodzi myśl, że się zaczynam powolutku dobijać do wieku średniego. Pukam do niego nieśmiało i echo zaczyna mi już odpowiadać: haloooo!. Stąd chyba to moje ulubienie ambientów, dronów, kosmicznych synthów i długich, rytmem/ bitem nieskalanych form.

07. Ale jeszcze się trzymam, po prostu z tym nie walczę. Właściwie nie walczę już (tak jak walczyłem, bo jakoś jednak walczę!) z niczym. To też znak. Znamienne to.

08. Zastanawiam się, czy nie sprawdził bym się jako prowadzący jakąś netaudiową audycję eteryczno- psychodeliczną w jakimś fajnym radio netaudiowo- krajowym. Tak niecyklicznie i nie on-line. I z minimum wtrętów gębą, ale jednak z nimi. Jak ktoś by przypadkiem coś zaproponował, to tym lepiej. Nie łudzę się jednak, ponieważ zaniedbania, których dopuściłem się na netmuzyce spowodowały spadek odwiedzin osób dotychczas zainteresowanych do okolic zera absolutnego.

09. Czym nie zamierzam się przejmować, bo czym jak czym- ale tym przejmować się nie zamierzam.

10. A moje motto nadal brzmi: „niewiele jest mnie w stanie zdziwić, ale niejedno potrafi mnie wkurwić„. No bo w końcu DJ Wkurf nie wziął się z żebra jakiegoś awatara! Czy jakiejś awatary, jak ostatnio polecano mówić. Gdzieniegdzie.

11. Netmuzyka w tej chwili ma taki łordpresowy templejt, że ojaciepierdole! No nie? Jest kompletnie nieblogowy, ale właśnie tak zamierzam dotrwać do 2012. Czyli jeszcze kilka tygodni.

12. Na netmuzyce piszę niewiele, ponieważ zajebiście lubię to! na fejsie i tam właśnie znajdują się polecajki. Ginące w syfie, jak to na fejsie, więc na razie na tym blogu nie podlinkuję łola Pierra Melą.

13. Moja ulubiona liczba. A jutro Mikołaja!

14. Brysk. Netaudiowy. Zdrowia & indżoj!

12
List
11

Netaudiocafe volume 01 [netaudio mix by DJ Wkurf]

________________________________________________

01. SWT – 062907
http://intakt-label.de/

02. Trills – Embryo
http://www.archaichorizon.com/

03. Clouds In My Home – Waves
http://fslab.net/passage/

04. Herr Bubenschtoltz – Weird Clerkfish Is Swimming Away Satiated
http://mixgalaxyrecords.com/

05. Kwook! – Psychopomp
http://one.dot9.ca/

06. Mikael Fyrek – The Tiny Greens And Whites
http://www.kahvi.org/

07. Slow – Pool
http://www.restingbell.net/

08. ZOO – Gisa-Gisa (Tarian Pengampunan)
http://yesnowave.com/

09. Daniel Maze – National Rifle Association
http://top-40.org/

10. Lucette Bourdin – Afternoon Tea
http://earthmantra.com/

11. Dave Zeal – Rooftop Schoolyard
http://www.lastfm.pl/music/Dave+Zeal/Provisions+for+the+Restless+Hour

12. Phillip Wilkerson – Sun Tracer Part II
http://earthmantra.com/

13. Mitsuyoshi Matsuda – Bathroom
http://totokokolabel.com/

14. Pseudo – Three
http://www.negativesoundinstitute.com/

Po serii składanek [Niesencje pamiętasz?] zacząłem bawić się w seciki didżejskie. Na pierwszy ogień poszedł ambient, elektroakustyka oraz IDM.
Blog netaudiocafe miał zastąpić netmuzykę, ale zostanie niebawem przekształcony w stronę, gdzie zamieszczać będę seciki. Raczej pozostanę w klimatach wielce spokojnych, lekko odjechanych w kosmos.

Niesencja kolejna też pewnie powstanie, pracuję od dłuższego czasu nad stroną specjalnie dla tej serii. I jeszcze potrzebuję czasu.

Za wideo-zajawkę bardzo dziękuję imć Dźwiękowemu Brenislavowi, niegdyś aktywnemu netaudio blogerowi, teraz osiągalnemu na fejsie.
Zajawka jest udźwiękowiona kawałkiem 13 i kawałkiem kawałka 14-tego. Pętle wizualizacyjne autor widea zaczerpnął z przepastnych zasobów archive.org. Jakiego oprogramowania użył i jak się to robi… nie wiem ;) Pytania zadawajcie mu na łolu.

PS> Można również odwiedzić Mixcloud. A secik można ściągnąć klinąłwszy w okładkę.

10
List
11

Resting Bell celebrates the 100th release…

…czterema ambientowymi [no bo jakże! przecież to Resting Bell!] płytami. Każda dostępna za free w formacie mp3 [no bo jakże! przecież to netlabel!] oraz w postaci fizycznej- na bardzo limitowanych CD-R’ach, pięknie i minimalistycznie wydanych. To chyba pierwszy o relizach z Resting Bell wpis na netmuzyce- tym bardziej wypada kilka słów skreślić na temat każdej z czterech jubileuszowych setek.

______________________________

[1] kosmiczne pejzaże; inny układ, ale też słoneczny- bo ciepełko jest w tych dronach takie żółto-zielonkawe, kleiste, puchate rzekłbym! jak dla mnie- najlepsza płyta z całej czwórki, ale ja po prostu najbardziej na świecie lubię rzeczy miłe w odbiorze, kojące, delikatnie miziające za uszkiem. a zarazem out of space. CLICK!

______________________________

[2] tutaj zalecam obejrzenie wideła od początku do końca. obejrzysz, wysłuchasz, zrozumiesz. tu jest nieco mroczniej niż w części pierwszej, ale calkiem interesująco. okładka oddaje klimat- jest mokro, mgliście, bagniście i wietrznie. gęsia skórka gwarantowana- jesienne niepokoje, deprecha i spleen. CLICK!

______________________________

[3] dwadzieścia cztery czarodziejskie miniatury- dwie płyty CD-R w razie czego za 7€ z wysyłką do Polandii. niektóre miniaturki są pachnące naturą, niektóre duszą chmurą kurzu. rzecz w znakomitej większości plumkana na rozmaitych instrumentach. naiwne, prostoduszne, minimalistyczne granie. CLICK!

______________________________

[4] a na koniec dwa numery grane na żywo. delikatnie mówiąc- zwalają z nóg. wyłącznie dla słuchaczy bywałych w klimatach- osobiście jeszcze dwa lata temu bym to wyłączył po dwóch minutach… ale nie próbuj słuchać tego w słuchawkach- włącz głośniki. i zrób głośniej! CLICK!

03
List
11

spieszmy się czytać blogi…

…bo nawet te najlepsze w niepamięć odchodzą…

SAD kurwa, sad story :(

ps. dziś nie miałem czasu nawet sie w dupala podrapać, nie mówiąc już o jakimkolwiek wnikliwym słuchaniu netaudiowych znalezisk. Co prawda towarzyszył mi pewnien downtempowy triphop początkowo, a na koniec skupiałem się przy mocno glitchowym i nieco przeeksperymentowanym ambiencie [zajebistym wszakże!], ale nie to, żebym dziś na ten temat cokolwiek miał więcej do powiedzenia.

Marvin zamknął swój niesamowity, jedyny w tej ‚branży’ tak konsekwentny blog. Jeden z nielicznych, co niesencje polecał i dzięki temu poleceniu netmuzyka miała jednego dnia niepokonaną jak dotychczas [i tak już pewnie zostanie] ilość odwiedzin. I na pewno wielu nowych czytelników zyskała…

Powróci? Chuja tam powróci. A jak powróci, to tak jak ja- jak patrzę na czytelnictwo tej odświeżonej strony, to mi niedobrze. Lepiej mi było [albo mniej niedobrze] jak sobie netmuzyka była przeszłością.

Ha! A Black Sweater, White Cat? …

o…

:) Się podniósł. To lecę poczytać i myk go do czytnika eresesów napowrót!

PS. Te tr.hopy i tego glicza polecę we łikędzie najbliższym, bo szkoda, żebyście o nich więcej nie wiedzieli. Bo to dobre nuty są. A ten glicz to nawet jeszcze lepszy!

A netmuzykę sobie będę prowadził tak, jak zamierzałem prowadzić netaudiocafe- bez ciśnienia, wyluzowanym ściegiem, zakosami, zrywnie i przebiegle. A niech se jest!

Na dobranoc wideo-zajawka pewnego miksu, który do ściągnięcia będzie zaraz po najbliższym weekendzie. I tylko zajawka, bo o samym miksie [i o zajawce również] postaram się napisać więcej na tak zwanych dniach.

 Zdrowia/ indżoj/ DJ Wkurf isindahałs!

29
Paźdź
11

co to będzie, co to będzie?

No i proszę.
Było do przewidzenia? Było.

Ale po kolei.

01. Nowy blog powstał. Nadal stoi. Ale nie ma się dobrze, raczej niedobrze z nim. Serca nie było do niego. Niech sobie tam w tle dogorywa…
02. Pomógł mi jednak tamten blog zmienić alter-ego. I przekonać się do miksów.
03. Miks fajniejszy jest niż składanka [w pewnych sytuacjach]. I na pewno więcej frajdy jest przy kompilowaniu miksa, niż przy składaniu składanki.
04. Ostatnio grubo poszukujący jestem genialnych ambientów. Stary już jestem, bit mnie zaledwie tylko trąca, nóziom nie stukam właściwie, mało pląsam.

05. Pogodziłem się z rzeczywistością:
-„Eeee, rzeczywiście- jest chujowo”- powiedziałem sobie i się ze sobą zgodziłem jednocześnie.
06. I tym samym wróciłem na stare śmieci, bo wszędzie dobrze, ale niezupełnie.
07. A tutaj jest całkiem nieźle- zwłaszcza, że się wordpress wziął za siebie.
08. I poznałem bloggera- nie jest wcale zajebisty.
09. Jest gorszy niż może się wydawać.
10. I mam 357 nieopublikowanych albumów w poczekalni netmuzycznej.
11. I Niesencję być może jeszcze jakąś opublikuję.
12. Ale na pewno skoncentruję się na didżejce, jakem Wkurf!
13. Moja ulubiona liczba… czas start!

18
Czer
11

nowy blog

bym zapodał, z bloggerem bym się zmierzył. Tematyka by była podobna, właściwie o niczym innym nie chce mi się pisać… Ale platforma by była bardziej… hmmm… Multimedialna?

Bo wiele rzeczy można na bloggera wrzucić po prostu kopiując link- i działa. Mówię o audio, bo wideła to wszędzie działają. Ale ja robię przecież głównie w audio.

Jak to widzę? Otóż netmuzyka.wordpress.com by sobie wisiała jako archiwum- co prawda już wiem, jak zaimportować wpisy z wordpressa do bloggera, ale po zaimportowaniu ręce mi opadły i postanowiłem bloga nowego wniwecz obrócić, zanim wogóle go zacząłem ogarniać. Zdaje mi się, że słusznie postąpiłem.

Brakuje mi nazwy… Czy ktoś może mi pomóc?

PS. Akcję ze słuchawkami pamiętasz? Kupiłem w dobrym sklepie, więc potraktowano mnie godnie. Mam nowy pałąk w starych słuchawkach :)

I brysk jeszcze, o ile tak można to nazwać [non-netaudio, sorry. Sting].

08
Czer
11

coś z nasiono

„100 filmów” to materiał niemal w całości improwizowany, nagrany na żywo w Łosienicach. Z kilku godzin materiału Karol Schwarz wydestylował 73 minuty krwistej, psychodelicznej muzyki. Brzmienie „100 filmów” oparte zostało o analogowy groove generatora-automatu perkusyjnego Szymona Albrzykowskiego, którego brzmienie wykorzystywały przedtem zespoły: Szelest Spadających Papierków oraz Prawatt. Czasem był to delikatny click&pop, na bazie którego powstawały słodkie melodyjki nawiązujące m.in. do stylistyki „Morr Music”, czasem finezyjnie utkana struktura przywołująca dokonania Jana Jelinka, czasem miażdżący kości noise, którego nie powstydziłby się Pan Sonic ani Merzbow.

bez minimum z bandcamp.

more.




autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d blogerów lubi to: