Archive for the 'nu jazz' Category

14
Czer
11

cztery dżezy. pierwszy świeży.

Zapodam cytata z jamendo, tak na początek, z angielska:

Magnificent….Surround Sound Of Pleasures To Behold & Have Felt…

This just resonated and droned …inside my head and heart..and gave me goosebumps …and feelings of bliss and simply luxurious elegances …and fun filled..excitement and happiness and relaxation…. that was so fulfilling… sexy and sensual..As well as tantalized and pleased me..and gave me..joy…euphoria and sensations..that last the whole day through..

As the orgasmic sights and glorious sounds.. basked inside me…and gave me such heavenly ambiances of comfort,love,faith,hope and undying spiritual goodness…

Exceptional high caliber. compositions..and extremely profound surround sounds…. of elegances..calm and sublime grace..That is magnificent and stunning to say the least..on this top class..drumnbass,jazzy,saxophone, electronic, ambiental album..

A potem zapodam plajerka z soudclouda; przezajebistego i długaśnego numeru posłuchaj zatem i wczuj się w wiodący klimat na tej płycie.

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD!

Ta płyta jest do pobrania od dwóch miesięcy- jak widać ściągam jednak nowe rzeczy, chociaż miałem tego nie robić. Ale dla takich znalezisk  warto penetrować świat netaudio. To wzmacnia, to daje radę, to jest zajebiste!

A na koniec przeznam się nieskromnie, że przesłuchałem- choć raczej pobieżnie, ale mimo wszystko- [CHYBA?] CAŁY szajs otagowany „jazz”, który zalega na jamendo. Nie jest tego dużo- niespełna 1.200 płyt. Robię sobie taki risercz średnio raz na kwartał, więc bardzo mnie to nie absorbuje…

Następne trzy płyty też będą pochodziły z jamendo, ale już nie będą takimi świeżynkami- czyszczę katalog „jazzy mondays” [kto zna, ten wie, o co kaman].

Zdrowia & indżoj!

31
Maj
11

blog strasznie zuy

koncept/ realizacja/ wartości dodane- po chuju.

autor się wziął i dupą odwrócił od tematu, zatem temat od niego tym samym się również, co było do dowiedzenia.

ale nic to, że kupy się to nie trzyma i zuo. bo siedziałem sobie dzisiaj jako pasażer w klimatyzowanem ałcie i słuchałem czilizet. a tam pośród leniwych i nijakich zarazem czilibzdetów załączono niezłe coś, coś mi się z jakimś netaudio skojarzyło… ale do tej pory nie mogę skojarzyć, z niby jakim mi to się netaudio skojarzyło :( więc chujnia również i na tym odcinku.

ale skoro mi się skojarzyło wogóle, to postanowiłem odpalić se wordpressa i coś napisać, a nawet polecić jakiegoś klimata netaudiowego, albo i nie jednego. starego [bo nowych- póki co!- nie ściągam przecież, postanowienia to postanowienia].

aha- i nie będzie plajerków, bo ich załączanie zajmuje za dużo czasu, a mi się przecież nie chce.

________________________________

Mauro Marangoni, z jamendo. Kliknij w okładkę, a dźwięki usłyszysz dokładnie takie, jakie możesz usłyszeć na czilizecie. W sumie sześć numerów, do plajerka trafił[by] drugi w kolejności, jako zajawiający. A okładka troszkę nie w aurę, ale jebać to. Przyda się, uwierz.

_________________________________

David Chazam, z Francji [ale nie z jamendo]. Kliknij w okładkę, a dźwięki usłyszysz zupełnie inne, niż na czilizecie. Pozytywna psychodelia [kowery!] wyczajona wśród zajobów z audycji istoty ssącej. W plajerku pojawił[by] się numer drugi- raz, że przez analogię, dwa, że fajny wokal i kawałek powinien być Ci znany. A okładka mówi sama za siebie, uwierz.

_________________________________

Bears In The Attic, z DWK. Kliknij w okładkę, a dźwięki instrumentalnego hip-hopu o odcieniu czilałtowym nakażą Ci szukać w eterze czegoś innego niż czilizet. W plajerku klasycznie zapodany[byłby] numer drugi, a to z uwagi na samplowany bass Marcusa Millera. A okładka nic nie mówi, napisy na niej są. O takie:

_________________________________

W następnym odcinku [o ile będzie?]  będzie nie wiadomo co. Dziękuję, pozdrawiam, zdrowia & indżoj. I bez ciśnienia, bez ciśnienia, wszystko musi być dobrze, musi…

22
Kwi
11

VA – Across.Sphere. #2

Tunguska Electronic Music Society [Jamendo]

12
Kwi
11

GDaddie – The Truth EP

17
Sty
11

jazzy mondays 2011 [03/50] – after party

Fortadelis – Funktional

„I thought to my self, it’s just about time to release a new funky / jazzy / groovy / nujazz album that is perfect for chilling the mind and soul but warming up the body with groove and rhythm since we are in the middle of the winter. So, this is it, I hope that you gonna enjoy the groove and please be free to give me your impressions.”

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Co by tu jeszcze dodać… No nic- wszystko mieści się w cytacie powyżej! Może tylko na marginesie napomknę, że bardzo to rytmiczne i ciepłe granie- uwielbiam takie klimaty od kiedy poznałem nu-jazz. Zapraszam do ściągania i raczenia się czilem!

P.S. na dodatek- na netmuzyce coś już było .

10
Sty
11

jazzy mondays 2011 [02/50] – dubby monday

Frostafari – Dub Jar

„Frostafari brings you original instrumental electronic tracks that bridge styles, forms and genres including Reggae & Dub, Electronica, Jazz, Downtempo, and more. Stay tuned for more of Frostafari Music… Future albums in progress include jazz & techno.”

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Czuć to co prawda komputerem, ale taka hybryda dubowo-jazzowa warta jest poznania!

28
Gru
10

Niesencja #16. The sixteenth compilation by netmuzyka.com

Netmuzyka rozpoczęła piąty rok bytowania nie tak dawno temu… I na dosmaczenie tego faktu przygotowana została 16 część serii kompilacji pod już-każdemu-wszystko-mówiącym-tytułem: Niesencja.

Co dość ważne: jest to piąta kompilacja która powstała w 2010 roku, czyli zamierzeniom stało się zadość. I oby w przyszłym roku nic się nie zjebało na tyle, by pięć kolejnych udało się zapodać w sieć… Tego sobie między innymi życzyć chciałbym na ten Nowy Rok.

__________________________________

No dobrze- ale cóż to za składaczek jest, ten szesnasty?- zapytasz zapewne. A no jest to składaczek kompletnie jazzowy!- odpowiem bez zastanowienia. Wyłącznie jazzowy, konsekwentnie jazzowy i wręcz jazzowo-jazzowy. Z różnych odmian tego przezacnego gatunku czerpiący i udanie w trzynastu utworach zamknięty.

Ale- bynajmniej nie hermetyczny! Nie stylistycznie hardkorowy! Gdzie tam Niesencji do tego typu gwałtowności tudzież inszego karate w ucho! Na półtwardo jest [jak zwykle], ale tym razem raczej dla lubiących jazz. Lub dla takich, co go zamierzają polubić i się nie boją. Albo i się właśnie boją… kto tam wie.


CLICK ON COVER TO DOWNLOAD

Zanim przystąpisz do obczajania plajlisty kliknij proszę- niech się zaciąga, po co zwlekać. Wiesz przecież, że warto!

A następnie zwróć proszę uwagę na zmianę układu podstrony „Niesencje”, do której link która dostępny jest na sidebarze. Jak zauważysz została dość istotnie przeformatowana- i to nie jest koniec jeszcze! Zdaje mi się bowiem, że jest teraz bardziej czytelna i zachęcająca do zasysu, nie? Tylko za długo się ładuje, pracuję nad rewolucją w tym temacie.

A teraz meritum!

__________________________________

01. Van Zalman – JZ1
02. Fonetik – Claris
03. Anikina Kate – Shadow Of Fear
04. In-Fusion – Tu-tu-pà
05. Stan-X – Delta
06. Revolution Void – Obscure Terrain
07. Black Gold 360 – Taxes, Death & Trouble
08. Done Been – Saltwater Coma
09. Arnaud Martin Jazabana – Wakapou
10. Jazz Oil – Traffic Man
11. Streets Of Acid – Under The Hood
12. Dimitris – Look What I Found While Cleaning
13. Rushus – Crimson Turtles

__________________________________

Tak przedstawia się całokształt, złożony z kawałków częściowo znanych z netmuzyki, w większości znanych z innych blogów netaudio + kilku właściwie nieznanych i wygrzebanych z netmuzycznych czeluści. Do źródła dostaniesz się klikając powyżej na nazwę utworu. Ponadto link do źródła znajduje się w każdym z plików mp3 w metadanej „komentarz”.

Dla lubiących poczytać- poniżej o każdym z utworów słów kilka:

01. Intro miało być charakterystyczne i nie pozostawiające wątpliwości- jeśli się spodoba, spodoba się reszta kompilacji- pomyślałem sobie. Zatem intro jest charakterystyczne.

02. Zaraz potem łagodząc nastrój jednym z moich ulubionych nagrań z obszaru netaudio-jazzu. Długo i rozmaicie wije się ten wałek, pod koniec tworząc elektroniczny klimat przy którym za każdym razem mam ciary.

03. I zwrot następny-  gitarowy jazz-rock. A w zasadzie tzw. fusion.

04. Podobnie jak następny kawałek, który jest niejako przedłużeniem wątku z numeru poprzedniego. Tym razem zdecydowanie fusion.

05. I pozostajemy w klimatach fusion… Stara miłość nie rdzewieje!

06. Jesteśmy w połowie stawki- jak z fusion przejść na electro-jazz? A posłuchaj, ten kawałek w naturalny sposób przerywa ciąg wprowadzając do odsłuchu tzw. „nowe brzmienia”.

07. I pozostajemy w kręgu owych „brzmień nowych”- nie na tyle jednak brzmieniowo nowych, by nazywać je „nu-jazzem”.

08. Chociaż niedaleko takim elementom do downbeatu. Ale nadal przecież jest to pełnokrwisty jazz!

09. Pełno- i ognistokrwisty! Współczesny, ale jakże tradycyjny… Improwizowany tak umiejętnie jak tylko to możliwe.

10. Aż w końcu funkowy- bo składak jazzowy bez funku to jak porno bez seksu.

11. To też funkowe? Nooo… Funkiem podszyte, mocno garażowe jakieś, niedotarte, brudne jakieś, kwaśne i zajebiste.

12. Po kwaśnym coś łagodnego. Może to jest właśnie „nu-jazz„? No jest raczej.

13. A to? Co to za outro? A to progresywny jazzu odłam w swojej melancholijnej odsłonie. Akurat na zakończenie i wyciszenie…

…aby pozwolić składance zapodać się od początku tym dość brutalnym wejściem!

__________________________________

Co dalej w temacie Niesencji? Kto wie- mamy z Agentem P. jedną w zawieszeniu… A poza tym to chilloutu w poczekalni niesencyjnej naliczyłem 200 z górką utworów, postrocka mi się nagromadziło masę [niebawem zacznę promować co poniektóre płyty- jest tej gitary w sieci całkiem niemało], o ilości ambientu w sieci nie ma co gadać… Alernatywnego popu też mam pod dostatkiem, psychodelicznego odjazdu w katalogach poczekalniowych nie brakuje, mam również wciąż nadzieję zrobić kompilację o złym tripie z Agentem B. Coś niecoś było na rzeczy w temacie akustronicznym z Agentem A., ale…

Dobra- na pewno będzie się działo. Póki co- klikaj w okładkę, słuchaj i delektuj się- usłyszysz, że warto!

Zdrowia & indżoj!




autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: