Archive for the 'folk' Category

18
Sty
11

dziwnie, jak chyba jeszcze tu nie było

czas najwyższy zatem
nadrobić tem stratem

Hiiragi Fukuda – My Turntable Is Slow

Szczerze urzeczony jestem tym japońskim psychodelicznym folkiem. Bo choć psychodelia mi nieobca przecież, to tutaj mnie jednak coś od początku kręciło, jakbym odkrył jakiś… Jakieś… Jakąś…

…nowość w tym moim światku netaudio, świeżość dla środkowoeuropejczyka i jeszcze te gitary…  i ten mocno pogłosowy wokal… i te dłużyzny przecież tak zajebiste są!

Znalezisko dziwniejsze jest tym bardziej dlatego, że oryginalnie materiał [do ściągnięcia w mp3 po kliknięciu w grafikę poniżej] pierwotnie został wydany w limitowanej wersji 90 kaset magnetofonowych… w połowie ubiegłego roku.

I dlatego właśnie okładka jest niekwadratem- tego też na netmuzyce jeszcze nie było. A co do kaset- ponoć post-kasetyzm nadchodzi [blog znaleziony dzięki konkursowi, o czym niedawno pisałem].

No i jest refleksyjnie, melancholijnie, po polsku tak… jednak… ostatecznie…

Zdrowia, indżoj, sajko/nara & arigato!

Reklamy
18
Paźdź
10

31 days with netambient music [#18]

_____________________________________

_____________________________________

DOWNLOAD FROM HOMEPAGE

__________________________________

 

08
Wrz
10

środowe M4

Mój dzisiejszy muzyczny dzień był sponsorowany przez literkę M. Em, jak Melą. Było- jak zwykle- różnie, ale czterema perełkami chciałbym się podzielić.

_____

Mosaic Mosaic – While We Sleep

…czyli niespełna 20 minut lekko wycofanych dźwięków: w sumie dwie piosenki [jedna w plajerku poniżej] i cztery elektroniczne, mniej lub bardziej abstrakcyjne dźwiękowe pejzaże.

_____

Giuseppe Mirabella – Moods

…czyli właściwie na G, ale przecież na M też, nawet po dwakroć! A zawartość to prawie godzina z kameralnym jazzem: jedyny utwór z trąbką do odsłuchu w plajerku poniżej; reszta numerów w składzie gitara, organy [rozumiem, że bas również generowany elektronicznie] i bębny. Bardzo!

_____

Monokle & Galun – In Frame

…czyli już na niejednym blogu rzecz polecana- bo warto! Recenzja np. na magnetoffon.info, w plajerku ostatni numer, żeby nie zdradzić klimatu pozostałych jedenastu… Alternatywnie, chociaż raczej delikatnie i nawet miejscami popowo, rzekłbym.

_____

MannSam – The First One

…czyli wokalistyka soulowa na deser. Płytka króciutka- kwadransik z haczykiem, ale wszystkie cztery piosenki są warte wielokrotnego zapętlenia. Trudno było wybrac coś do plajerka, ale coś trzeba było- posłuchaj więc najbardziej dynamicznego, funkującego outra.

_____

Wszystko na licencjach Creative Commons, wszystko dobrej jakości, nienagannie zrealizowane i nagrane- M jak Malina. Zdrowia & indźoj!

____

15
Maj
10

Kemuzik, składanka pierwsza

Priam swoją składankę dopieszczał długo. To słychać- jest  doskonale wyważona, kolejność nagrań nie jest przypadkowa i kompilacja brzmi spójnie.

Klimat? Nazwał bym go bardzo umiarkowanym. Spokojnie jest, czasem [na szczęście!] słychać jakąś delikatną „czkawkę”… ale potem znowu jest spokojnie. Bardzo spokojnie jest. I ładnie, też bardzo.

A gatunkowo jak? Pop. Raczej alternatywny. Głównie okolice czegoś, co się mianuje „singers-songwriters” ogólnie rzecz biorąc.

Większość wykonawców znałem stąd lub owąd, ale to raczej nie jest dziwne, bo trochę w temacie siedzę… Co może wydawać się dziwne Allison Crowe nie znałem :) Tj. oczywiście obiło mi sie o uszy to nazwisko, ale muzyki nie znałem. I chyba akurat jej utwór mi najmniej odpowiada z całej kompilacji- jakoś nie mogę… I zamykający składankę numer też mnie średnio rajcuje.

A co mnie ujęło? Błyszczy numer Peterloo Massacre [dzięki lekkim zakłóceniom owego wszechogarniającego spokoju chyba oraz dzięki owej „czkawce”]. Po drugie  Tim Fite, niepokojący i minimalistyczny [+”czkawka” ;]. Po trzecie WhiteRoom dzięki inklinacjom jazzowym. Całej tej trójki akurat nie znałem- zaciągnałem więc więcej dzięki zaznajomieniu się. Bo składanki również właśnie po to są!

Po czwarte The Incognito Traveller, ale to akurat wiadomo dlaczego. No i The Black Atlanticskądinąd również wiadomo, łaj…

Reszta nie odstaje, ale niczym szczególnym mnie nie łaskocze.

Podsumowując: gładko [zbyt?], równo, miękko i profesjonalnie. Śmiało ściągnę część następną, warto!

PS. Gdzie jest link? A w okładkę nie łaska kliknąć?

02
Maj
10

…są też na dżamędo klimaty hipisowskie przecież

Szukam dopełnienia do 14 niesencji, która ma być zupełnie rozczochrana, raczej po męsku i zdecydowanie nieprzywidywalna. Szukam więc rzeczy od rzeczy. Kompletne ma być siurkowanie, cokolwiek ma to znaczyć!

Są takie rzeczy od rzeczy do odnalezienia tu i ówdzie. Na jamendo też się pojawiają. Psychodeliczny neo-folk w najlepszym wydaniu właśnie otrzymujesz na tacy. Dostępny po kliknięciu w okładkę.

Czekaj na następną niesencję o ile lubisz klimaty z innej beczki… Indżoj!

30
Kwi
10

pierwsza składanka Audioterror – Polandia

Jak zapewne da się zauważyć netmuzyka w dniu dzisiejszym przeszła pewne metamorfozy wizerunkowo-funkcjonalne.

Ładnie? No to się cieszę :D

Nowy luk zainauguruje wpis o nowym cyklu netaudio składanek: Audioterror vol. 1  autorstwa Brenislava, znanego z tej strony i z innej strony poniekąd też.

Co na płycie? Polska Muzyka Alternatywna Wyszukana Na Jamendo. Polska, ale raczej nie polskojęzyczna- chyba słowa w moim ojczystym języku można w jednym kawałku namierzyć, ale głowy nie daję- niewyraźne świnie ;)

Po kolei:

01 – michalko wawrzyn – KrishnaMuDub czyli intro w tonacji lajtowego dubu + sample z jakiegoś filmu czy coś… Jeden z moich faworków na niniejszej kompilacji.
02 – dust|box – First sleep czyli mocniejsze pierdnięcie, progresywnie i rockowo.
03 – ZOOid – Smoke czyli rzecz która do mnie absolutnie nie przemawia… ale już np. Wojd1 napisał tak…
04 – Projekt Niewidzialne Swinie – Szum czyli ten rodzynek polskojęzyczny- moje klimaty, elektronika, pani na wokalu… Miłe!
05 – Skala – Wandering czyli temat namber łan! Transowy, psychodeliczny rock- chodzi to ostatnio za mną.
06 – Gentleman! – Your neighbour got your car czyli ja się nie wypowiadam.
07 – Plug&Play – Lost a friend czyli lata 80-te w dwudziestym pierwszym wieku. Daje radę!
08 – Fontanna – Silikonowy worek czyli instrumentalny post-rock.
09 – Under The Table – What can I help you, cockroaches czyli instrumentalny neo-folk.
10 – Red Emprez – You are czyli [… outro, co nie zmienia faktu że jest to przezajebista kapela i na pewno pojawi się w kolejnej odsłonie] jak pisze autor.

No to co? Klikaj w okładkę & indżoj!

16
Lu
10

no comment #27 [tender vibes and sensual beats]

Coyote Clean Up – Double Trouble – [AM09]

01. xxx xn thx wxxds
02. can’t shake the full moon
03. this house boat is making me sea sick

04. toes 2 the nose
05. dumbassthings
06. a-bomb paper tigers
07. dumber by the day
08. pushing marshmallow PM
09. howevertrasssh
10. lazy (w/ data demaggz demaggio)
11. dxxth dxb
12. no xxx 4 me
13. hammering time
14. fxck xbxxt txmx
15. totally twilight
16. licorice disaster
17. dumber by the day/ I know dude
18. somucheyeseyeseyes
19. video one
20. guess who’s new skool?
21. lovelylife
22. lackadaisical luv xxx f-u
23. disco sleeping ppl plz

 click on cover to download. thx to ubunoir.



autor

linki które rządzą


%d blogerów lubi to: