Archive for the 'contemporary jazz' Category

11
List
11

chmury pod stołem

01
List
11

a po cmentarnych wojażach…

te 28 elementów kurczaka na obiad trzeba będzie z rodziną zjeść. Ale jak?!

Sos miętowo-ostry zredukowałem nieco, po uprzednim wyjęciu kurczakowych części z brytfanek. Następnie dolałem sporo tłustego mleka i zagęściłem dwiema łyżkami mąki. I jeszcze 2 duże zęby czosnku wycisnąłem do rondelka z sosem, bo to ma być wyjebiście ostry sos.

Pora [również te zielone części] usmażyłem z dwiema cebulami i udusiłem z 1kg pieczarek. Sól do tego tylko i suszona kolendra.

Podam to wszystko z ziemniakami z wody [z koperkiem, mam mnóstwo mrożonego] i jakimiś surówkami obiecanymi przez gości.

Posiłek i trawienie uprzyjemniać nam będzie kamanda Artema Vasylchenko, naprzemiennie z dwóch płyt.

I od czasu do czasu tryjo Icara Toseta. Zacne towarzystwo, bardzo utalentowane.

Właśnie się doczytałem, że wordpress.com nie obsługuje flashowych wtyczek [np. jamendowych, mixcloud], w mordę kopany :( Zatem na tem odcinku produkt guglowy zwany bloggerem ma znakomitą przewagę. Ale właściwie tylko tę jedyną, na szczęście…

ZIPKI pod okładeczkami/ zdrowia/ indżoj/ najlepszego!

17
Czer
11

cztery dżezy. ostatni się na weekend nie nadaje :(

ale go tak czy siak- właśnie zapodaję. Bo może akurat komuś przypasują klimaty godnie opisane komciem na jemando?

Sensational, Mesmerising, Perfect, Beatiful, Delightful, Stress Free Relaxing, Calming, Bluesy, Jazzy, Instrumental Music…

Beautiful, graceful, flavoured filled jazzy,blues, instrumental, piano music that is soothing, relaxing, let alone peaceful, to just sit back, relax and be in a heavenly state of calmness just listening and taking this on board. Great for the heart, mind and soul. Let alone for days just when you want to unwind, chill out and feel so stress free, and you will while and after you check this out. Great also as a background companion, while you work, rest or play.

Do tego obowiązkowy plajerek, skoro już tak bardzo się staram:

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD!

I podsumowanie- mam jeszcze „trochę” netaudio-jazzu na dysku, ale nie będę przesadzał. W następnej kolejności przypierniczę nieco psychodelii- w końcu zaraz kolejne  LATO… Więc jeśli nie lubisz psychodelii, to się wyłącz :)

Zdrowia & indżoj!

16
Czer
11

cztery dżezy. trzeci- funkowy.

Na początek znów posłużę się czytatem, czyli komciem z jamendo, po nagielsq:

Making Those Funky Beats.. & My Body Moved & Danced Around The Room

Making those funky beats and they dance and whirl inside my mind and my heart skips a beat. and my feet starts to move to the sights and sounds of this music and great use of vocals heard here..To this delightful, cool, jazzy,funk, smooth operator of an album. If you can sit still to this music fest . As I for sure, Had my dance shoes on..and moving my body and feet around the room, to these great tunes.. One after the other..

Następnie znowu zapodam numer drugi do plajerka- bo jakoś jest już tak, że tak już musi być [a wyjątki tylko potwierdzają tę regułę]:

A na koniec Ci powiem, że to gruwi-smufi-faaaaaanki brzmienie jest niespodziewanie zajebiste od początku do końca. Letnie granie, Marcusa Millera basiki/ klimaciki mię to przypomina głównie. Może dlatego tak to polubiłem od pierwszego usłyszenia?

Nie jestem dziennikarzem muzycznym więc nie muszę pierdolić trzy po trzy. Po prostu polecam! Aha- i jeszcze hołmsajt z widełem i odsłuchami anrilejsów.

Zdrowia & indżoj!

07
Czer
11

ten wpis miał być długi, ale nie jest

Kroi się nowa niesencja, dojrzewa.

Kroi się ich nawet więcej niż jedna, ale najpierw będzie jedna, zanim przykroi się selekcję do następnych, o ile wogóle i wogóle o ile.

Proszę pamiętaj, że nic nowego nie ściągam, zatem nic ciekawego również nie mam do powiedzenia/ napisania. Piszę z przyzwyczajenia, ale właśnie się próbuję odzwyczaić od tego.

Co nie zmienia faktu, że coś poleci poniżej! Bo jest w zasobach netmuzycznych jeszcze trochę fajnej nuty, póki co jest. Dobra, jadziem.

__________________________________

Mateusza Słyka polecam kilka pierwszych kawałków z płyty „Sen na jawie”, którą można zapodać na jamendo.  Numer drugi- jak to już w zwyczaju mam- zapodał[bym] do plajerka-zajawiacza. Bo jest ZDECYDOWANIE ZNAKOMITY. Kliknij w okładkę, a znajdziesz go, jako i ja znalazłem. Raczej jazz, ale nie tylko. Dla koneserów Polskiej Estrady. Bez plajerka, wordpress nie lubi ciał obcych, a plonsai jakoś mi dziś nie leży- za dużo zachodu.

__________________________________

Naoto Taguchi też jest niezły, chociaż całkiem w innych rejestrach się odnajduje. Subtelne glicze, downbeat, ambientowe sałndskejpy, elektronika leniwa i przemyślana, mięciutkie sample, czasem coś dziwnego…

No i oczywiście numer dwa rządzi, ta zasada jest jak sądzę jakoś odgórnie zasądzona [choć ja przeważnie na niesencjach hita daję na czwórkę].

__________________________________

Pamiętasz, że chciałem co tydzień zapodawać w tym roku regularnie i jazz, ambient i post-rock? Możesz nie pamiętać, więc przypominam- taki był plan. Czas szybko go zweryfikował, ale katalogi z mptrójami mam nadal podzielone stosownie i wg tej zasady.

Zatem teraz post-rock… Lub więcej niż post-rock. 1/12 grup grających taką muzykę potrafi zamieszać tak, jak ukraińska grupa 1/16. Klikaj, wciągaj, słuchaj i słysz!

___________________________________

Serio- niczego nowego nie ściągam, powoli skrobię o tym, co mi narosło na dyskach przez te lata. Czy tym samy żegnam się definitywnie?

Zdrowia & indżoj!

25
Kwi
11

easter jazz pt. four

The James Quintet



01 If The Blues Were Some Other Color
02 L
03 After
04 Steve’s Fast One
05 Lonely Enough
06 Blues Connotation
07 Little Fibber
08 Three Years Since The Murder of Donald Bentley (and still no clues)
09 Time To Split
10 Mr. Blackwell
11 Bob’s Blues
12 Requiem For A Country
13 Pay The Piper
14 The Return
15 More Like Aqua
16 DC
17 SQP
18 Broadway Blues
19 Less We Forget
20 Saturday At The Court
21 If The Blues Were Some Other Color (closing version)

25
Kwi
11

easter jazz pt. three

Whispering Johnson



01 Forty-eight
02 Forty-five
03 Forty-six
04 Forty-four
05 Forty-three
06 Forty-seven
07 Forty-two
08 Four-fifty
09 untitled

24
Kwi
11

easter jazz pt. two

Diego



01 Caribe
02 De madrugada
03 Nocturno
04 Jazz 1
05 Domingo por la tarde
06 Callejeando
07 swingers
08 Polaris
09 Noche de Reyes
10 Suavemente
11 New jazz top
12 Sueños

23
Kwi
11

easter jazz pt. one

Andrea Vergari – Massimo Frellicca – Lucio Giovannella



01 Little Sunflower
02 Beautiful Love
03 Sonny
04 You don’t know what love is
05 Blue Seven
06 Waltz fo ruth
07 The jody grind
08 Country
09 A go go
10 April joy
11 Calypso

09
Kwi
11

nie da się ściągnąć?


Fonoteka 6 Remixed– mi się to udało zassać, teraz pozostał tylko odsłuch na bandcamp.

Póki co bez możliwości downloadu.

Jeden numer w fajnym remiksie poniżej.

…ale się go nie da odsłuchać na stronie.

Sssss… co jest?

07
Mar
11

jazzy mondays 2011 [08/50] – brazilian quintet

Terrero De Jesus – 2002 [Sou Jesus]

]

Bruno Oliveira – Saxophone and percussion
Ubiratan Marques – Piano and percussion
Nenê – Drums
Sizão Machado – Bass
Roberto Angerosa – Percussion

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Bywa, że całkiem przypadkowo wpadają mi w ręce takie perełki, że sam nie dowierzam… Tym razem dzięki FMA, polecam i ostrzegam zarazem! I przy okazji- możesz poczytać sobie więcej o artystach. W lingłydżu.

A poniżej brysk- daj maxa na potencjometrze, to nie jest niemy film.

Kawał dobrego, improwizowanego jazzu. Zalecam powtórki.

28
Lu
11

jazzy mondays 2011 [07/50] – free improv

Claudio Nuñez and Sergio Paolucci – Apariencias Desnudas [Naked Appearances]

Sergio Paolucci: alto sax, soprano recorder, harmonica & voice.
Claudio Nuñez: Gibson Les Paul, Ovation nylon & steel strings, piano, Yamaha fretless bass, Hohner melodica, tenor recorder, udu drum, frame drum, bell, shaker & all other percussion instruments, guitars played with violin bow and light bulbs.All the structures for open improvisation were designed by Claudio Nuñez. Apariencia v is based on Rag Rag (composed in 2007 for the Claudio Nuñez Trio). The piano and sax duet on Desnudo Bajando… is a free improvisation.Recorded in Caballito, Buenos Aires, Argentina on january 27, 2010.

 

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Taa… Czy ktoś mówił, że na netmuzyce zawsze ma być łatwo, lekko i przyjemnie? Mówił? No nie, nikt tego nie mówił…

28
Lu
11

jazzy mondays 2011 [06/50] – french-oriental-klezmeric-psychedelia

Blancheneige Bazaar Orchestra – Royale Aero d’Inde

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Na Jamendo znalazłem takiego komcia pod tą płytą:

Podejmuję się dosyć trudnego zadania, bowiem płyta którą dzisiaj opisuję stanowi dla mnie sporą zagadkę – po prostu jej nie rozumiem. Wypada mi zatem napisać jedynie o tym co mi się w niej podoba.
„Royale Aero d’Inde” to materiał, który sami twórcy zaklasyfikowali w poczet world jazz experimental – mówi Wam to coś? Dla mnie to mikstura dosyć tajemnicza i raczej ciężkostrawna.
Pierwsza kompozycja zatytułowana „Crash” nie powinna być(moim zdaniem)utworem „na pierwszy ogień”. Temat nie jest zbyt porywający, choć mniej więcej w połowie „kawałka” daje się usłyszeć ładnie zbudowany klimat za pomocą starego dobrego kontrabasu.
Druga, tytułowa kompozycja odnosi sie do klimatu wschodu i zaskakuje zdecydowanie większą grą linii melodycznych. Tutaj bez trudu złapiecie się na tupaniu nogą i kiwaniu głową.
„God Save Me” – świetne; „15 Dents” jeszcze lepsze. Wniosek nasuwa się sam – im dalej w las, tym muzyka coraz lepsza. W końcu dęciaki.
„Soond” – uwaga – tajemniczo. Ładny kontrabas plus tematy na saksofonach.
„Royale Aero d’Inde part 2” to orientalna wariacja pierwowzoru. Nie wiem, czy nie lepsza od oryginału?
Podsumowanie. Wspaniała muzyka, w której dla mnie tkwi zbyt wiele niewiadomych. Świetne brzmienie instrumentów i ciekawe rozwiązania aranżacyjne – POLECAM!

I czy się z powyższym zgadzam, czy nie- nic więcej nie dodam.

31
Sty
11

jazzy mondays 2011 [05/50] – ambient/jazz/guitar/improv

Bram Stadhouders – Blad

„Berlin-based award-winning classical guitarist Bram Stadhouders teams up with Jasper Lekkerkerk (keyboard) & Onno Govaert (drums) for this improvised Ambient Jazz Electronica masterpiece.”

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Bram Stadhouders (ur. 1987) jest jazzowym gitarzystą i kompozytorem z holenderskiego Tilburga. Zaczął grać na gitarze w wieku 6 lat, wygrał wiele konkursów gitarowych w swoim dzieciństwie, dostając szanse grania koncertów ze swoim rockowym i jazzowym zespołem na głównych holenderskich festiwalach. W 2008 roku dostrzeżono jego talent zarówno w grze na gitarze klasycznej, jak i w improwizacji. Został okrzyknięty najbardziej obiecującym improwizatorem w Holandii. Jego muzyka jest bardzo klimatyczna, lokuje się gdzieś między free jazzem i ambientem, choć nie brak w niej bardziej klasycznych kopmozycji.

24
Sty
11

jazzy mondays 2011 [04/50] – chilean compilation

Recórcholis. Sesiones Extraviadas

„“Recórcholis (perdimos a uno)” by Claudio Rubio, one of Chile’s “new jazz” saxofonist, was commissioned in december of 2009 to headline a series of compilations of music created during the year. Thus the CD Recórcholis is snapshot of a very productive season in which composers and improvisors have recorded works that mark the route to higher levels in chilean jazz.”

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Niedawno sam przygotowałem jazzową składankę– dlaczego by nie polecić innej? Tutaj klimaty są zdecydowanie bardziej improwizacyjne niż na #16 niesencji, ale absolutnie znakomite. Wszystkie!

03
Sty
11

jazzy mondays 2011 [01/50] – solo piano

Jonah Dempcy – Syncretic Beliefs

„Solo jazz piano album featuring original modern jazz compositions by Jonah Dempcy (Revolution Void and Ultracat). Track 6 „Humans in Universe” is solo classic jazz organ.”

CLICK ON COVER TO DOWNLOAD & ENJOY!
____________________________________

Bardzo klimatyczna płyta lidera Revolution Void, granie klasyczne i z polotem. Zdecydowanie polecam!

28
Gru
10

Niesencja #16. The sixteenth compilation by netmuzyka.com

Netmuzyka rozpoczęła piąty rok bytowania nie tak dawno temu… I na dosmaczenie tego faktu przygotowana została 16 część serii kompilacji pod już-każdemu-wszystko-mówiącym-tytułem: Niesencja.

Co dość ważne: jest to piąta kompilacja która powstała w 2010 roku, czyli zamierzeniom stało się zadość. I oby w przyszłym roku nic się nie zjebało na tyle, by pięć kolejnych udało się zapodać w sieć… Tego sobie między innymi życzyć chciałbym na ten Nowy Rok.

__________________________________

No dobrze- ale cóż to za składaczek jest, ten szesnasty?- zapytasz zapewne. A no jest to składaczek kompletnie jazzowy!- odpowiem bez zastanowienia. Wyłącznie jazzowy, konsekwentnie jazzowy i wręcz jazzowo-jazzowy. Z różnych odmian tego przezacnego gatunku czerpiący i udanie w trzynastu utworach zamknięty.

Ale- bynajmniej nie hermetyczny! Nie stylistycznie hardkorowy! Gdzie tam Niesencji do tego typu gwałtowności tudzież inszego karate w ucho! Na półtwardo jest [jak zwykle], ale tym razem raczej dla lubiących jazz. Lub dla takich, co go zamierzają polubić i się nie boją. Albo i się właśnie boją… kto tam wie.


CLICK ON COVER TO DOWNLOAD

Zanim przystąpisz do obczajania plajlisty kliknij proszę- niech się zaciąga, po co zwlekać. Wiesz przecież, że warto!

A następnie zwróć proszę uwagę na zmianę układu podstrony „Niesencje”, do której link która dostępny jest na sidebarze. Jak zauważysz została dość istotnie przeformatowana- i to nie jest koniec jeszcze! Zdaje mi się bowiem, że jest teraz bardziej czytelna i zachęcająca do zasysu, nie? Tylko za długo się ładuje, pracuję nad rewolucją w tym temacie.

A teraz meritum!

__________________________________

01. Van Zalman – JZ1
02. Fonetik – Claris
03. Anikina Kate – Shadow Of Fear
04. In-Fusion – Tu-tu-pà
05. Stan-X – Delta
06. Revolution Void – Obscure Terrain
07. Black Gold 360 – Taxes, Death & Trouble
08. Done Been – Saltwater Coma
09. Arnaud Martin Jazabana – Wakapou
10. Jazz Oil – Traffic Man
11. Streets Of Acid – Under The Hood
12. Dimitris – Look What I Found While Cleaning
13. Rushus – Crimson Turtles

__________________________________

Tak przedstawia się całokształt, złożony z kawałków częściowo znanych z netmuzyki, w większości znanych z innych blogów netaudio + kilku właściwie nieznanych i wygrzebanych z netmuzycznych czeluści. Do źródła dostaniesz się klikając powyżej na nazwę utworu. Ponadto link do źródła znajduje się w każdym z plików mp3 w metadanej „komentarz”.

Dla lubiących poczytać- poniżej o każdym z utworów słów kilka:

01. Intro miało być charakterystyczne i nie pozostawiające wątpliwości- jeśli się spodoba, spodoba się reszta kompilacji- pomyślałem sobie. Zatem intro jest charakterystyczne.

02. Zaraz potem łagodząc nastrój jednym z moich ulubionych nagrań z obszaru netaudio-jazzu. Długo i rozmaicie wije się ten wałek, pod koniec tworząc elektroniczny klimat przy którym za każdym razem mam ciary.

03. I zwrot następny-  gitarowy jazz-rock. A w zasadzie tzw. fusion.

04. Podobnie jak następny kawałek, który jest niejako przedłużeniem wątku z numeru poprzedniego. Tym razem zdecydowanie fusion.

05. I pozostajemy w klimatach fusion… Stara miłość nie rdzewieje!

06. Jesteśmy w połowie stawki- jak z fusion przejść na electro-jazz? A posłuchaj, ten kawałek w naturalny sposób przerywa ciąg wprowadzając do odsłuchu tzw. „nowe brzmienia”.

07. I pozostajemy w kręgu owych „brzmień nowych”- nie na tyle jednak brzmieniowo nowych, by nazywać je „nu-jazzem”.

08. Chociaż niedaleko takim elementom do downbeatu. Ale nadal przecież jest to pełnokrwisty jazz!

09. Pełno- i ognistokrwisty! Współczesny, ale jakże tradycyjny… Improwizowany tak umiejętnie jak tylko to możliwe.

10. Aż w końcu funkowy- bo składak jazzowy bez funku to jak porno bez seksu.

11. To też funkowe? Nooo… Funkiem podszyte, mocno garażowe jakieś, niedotarte, brudne jakieś, kwaśne i zajebiste.

12. Po kwaśnym coś łagodnego. Może to jest właśnie „nu-jazz„? No jest raczej.

13. A to? Co to za outro? A to progresywny jazzu odłam w swojej melancholijnej odsłonie. Akurat na zakończenie i wyciszenie…

…aby pozwolić składance zapodać się od początku tym dość brutalnym wejściem!

__________________________________

Co dalej w temacie Niesencji? Kto wie- mamy z Agentem P. jedną w zawieszeniu… A poza tym to chilloutu w poczekalni niesencyjnej naliczyłem 200 z górką utworów, postrocka mi się nagromadziło masę [niebawem zacznę promować co poniektóre płyty- jest tej gitary w sieci całkiem niemało], o ilości ambientu w sieci nie ma co gadać… Alernatywnego popu też mam pod dostatkiem, psychodelicznego odjazdu w katalogach poczekalniowych nie brakuje, mam również wciąż nadzieję zrobić kompilację o złym tripie z Agentem B. Coś niecoś było na rzeczy w temacie akustronicznym z Agentem A., ale…

Dobra- na pewno będzie się działo. Póki co- klikaj w okładkę, słuchaj i delektuj się- usłyszysz, że warto!

Zdrowia & indżoj!

08
Gru
10

miałem być właśnie z rodziną w trasie na południe

ale telewizor miałem na szczęście włączony… ciarki mnie przeszły, słabo mi się zrobiło i przesunąłem wyjazd na jutro rano.

Przeżyłem już pewnej zimy wypadek samochodowy, moja mżonka już jedno auto skasowała w lutym tego roku… Na jezdni jako pieszego potrącono mnie dwukrotnie, w zeszłym tygodniu siedziałem na siedzeniu pasażera w samochodzie, który wykręcił bączka na skrzyżowaniu przy wyjeździe z Warszawy- niezła groza, starczy, dmucham na zimne, pierdolę, nie ma żartów itd.

Poza tym ściągam coraz więcej jazzu, gdyż koniecznie muszę skompilować dżezową niesencję jeszcze w 2010 roku [działania wokół składanki kooperacyjnej utknęły po stronie kooperanta, zatem cóż począć?] a brakuje mi trzech dobrych numerów w odpowiednim klimacie.

W takim klimacie.

Tak, okładka należy do tych z listy top-50 bolących w gały… Ale sound jest przedni, a my już jesteśmy spakowani. Indżoj!

22
List
10

ustystematyzuję ten szit od nowego roku

…a póki co kolejna wrzutka nie CC, choć za free.

Bardzo miłe dżezowanie, zatem klikaj w powyższą miłą okładkę!

08
Wrz
10

środowe M4

Mój dzisiejszy muzyczny dzień był sponsorowany przez literkę M. Em, jak Melą. Było- jak zwykle- różnie, ale czterema perełkami chciałbym się podzielić.

_____

Mosaic Mosaic – While We Sleep

…czyli niespełna 20 minut lekko wycofanych dźwięków: w sumie dwie piosenki [jedna w plajerku poniżej] i cztery elektroniczne, mniej lub bardziej abstrakcyjne dźwiękowe pejzaże.

_____

Giuseppe Mirabella – Moods

…czyli właściwie na G, ale przecież na M też, nawet po dwakroć! A zawartość to prawie godzina z kameralnym jazzem: jedyny utwór z trąbką do odsłuchu w plajerku poniżej; reszta numerów w składzie gitara, organy [rozumiem, że bas również generowany elektronicznie] i bębny. Bardzo!

_____

Monokle & Galun – In Frame

…czyli już na niejednym blogu rzecz polecana- bo warto! Recenzja np. na magnetoffon.info, w plajerku ostatni numer, żeby nie zdradzić klimatu pozostałych jedenastu… Alternatywnie, chociaż raczej delikatnie i nawet miejscami popowo, rzekłbym.

_____

MannSam – The First One

…czyli wokalistyka soulowa na deser. Płytka króciutka- kwadransik z haczykiem, ale wszystkie cztery piosenki są warte wielokrotnego zapętlenia. Trudno było wybrac coś do plajerka, ale coś trzeba było- posłuchaj więc najbardziej dynamicznego, funkującego outra.

_____

Wszystko na licencjach Creative Commons, wszystko dobrej jakości, nienagannie zrealizowane i nagrane- M jak Malina. Zdrowia & indźoj!

____

17
Lip
10

upał, czyli jazz & pochodne 8

Artysta: Special Quartet
Album:   Namouche
Plonsai: Concept

17
Lip
10

upał, czyli jazz & pochodne 7

Artysta: After Work
Album:  After Work
Plonsai: Turn Over

13
Lip
10

upał, czyli jazz & pochodne 1

Artysta: Walter Mazzaccaro
Album:  Horizon
Plonsai: New Illusions

16
Maj
10

bez wielu zbędnych słów

Ponieważ tej niedzieli niepodzielnie rządzi w moim domu udostępniona za free na Jamendo płyta Ricka Zunigara pod tytułem Twilight.

Rewelacyjny jazz z gitarą elektryczną w roli głównej. 10/10. Indżoj!

15
Maj
10

Audioterror, składanka druga

Brenislav swojej składanki nie dopieszczał zbyt długo. Jednak tego nie słychać- jest konsekwentnie [a zadanie nie było łatwe!], jest oryginalnie i kompilacja brzmi spójnie.

Klimat? Jeśli coś nosi podtytuł „jazzgot krajowy” to mówi samo za siebie. Cociaż jazgotania właściwie brak, na szczęście to tylko gra słów.

A gatunkowo jak? A jak może być? Zgadnij. Podpowiem- słowo zaczyna się na literę jot.

Większość wykonawców znałem stąd lub stamtąd, co nie może Cię dziwić z uwagi na moje w tym temacie siedzenie nie od dziś.  I z uwagi na uwielbienie gatunku na jot, z którym tutaj mamy do czynienia od początku do końca, z małymi odchyłkami, ale wciąż bliskimi jot.

To może teraz o tym, co mnie na tej kompilacji najbardziej ujęło? Po pierwsze numer pierwszy, czyli Bielebny. Chyba muszę sobie znowu kolesia przelukać na jamendo, bo pierwsze jego tam albumy raczej mnie nie rajcowały więc dawno nie sprawdzałem, a tu takie zaskoczenie! Później Sebast– pewnie dlatego, że sporo tam połamanych bitów- zajebiste. No i Tymono– krótki i treściwy, samplowany numerek.

Z rzeczy co na netmuzyce się kiedyś pojawiły naliczyłem jedną. I bardzo dobrze, cieszy choć jedna. Coś od Ortalio czeka na kolejną [po piątej] słuszną, bo polską na wskroś niesencję- nie będzie to jednak Popballada

Reszta jest zacna, dopełnia całości i w całości daje radę!

Podsumowując: drapiąco, ale nie drapieżnie; równo i planowo, logicznie i celowo. Niech idzie w świat!

PS. jeśli szukasz linka, to spróbuj kliknięcia w okładkę. Jest? No.

14
Maj
10

dziś mnie to nie opuszcza, czyli Orquestra Popular De Paio Pires

Choć dziwne to raczej jest. Tak, dziwne. Może dlatego mnie nie opuszcza, bo jest tak dziwne?

Z Clinical Archive. Ale lekkie jak na ten label. Dziwne…

Teraz coś do plajerka netmuzycznego… Ale co? Kawałków jest 12, minut w sumie 34 niespełna.

To może swingujący funk? Ale to nie jest przecież ani swing, ani funk… Jakieś to dziwne. Poza tym zupełnie od czapy na tej płycie, bo jedyne w takim klimacie.

Ale niech będą Cynamonowe ściany. Dziwny tytuł, nie?

No nie wiem. Ale słucha mi się tego rewelacyjnie.

A jak się kończy, to jakoś mi tak… dziwnie.

13
Mar
10

The Honey Sacrifice – Nights In Columbus

Artist: The Honey Sacrifice
Title: Nights In Columbus
Label: Neo Ouija
Time: 71’41”
Country: Germany
Released: 26 Feb 2010
Genre: Electronic, Jazz, Rock
Style: Downtempo, Post Rock, Ambient

Acoustic Guitar – Ottmar Liebert
Bass, Electric Piano – Vincent Guyot
Electric Bass, Percussion – Geoff Rittmeyer
Keyboards, Synthesizer – Coleman Horn
Mastered By – Martin Hirsch
Mixed By – Coleman Horn , Martin Hirsch
Producer – Coleman Horn
Violin – Andre Krasich

Z  I  P

The Honey Sacrifice was developed as a soundtrack to a film which has not been realized as of yet. The 15 tracks accredited to the album „Nights in Columbus” reveal the underlying tension between an ever promising future and the stark reality of the present in a fictitious urban zone of Columbus Ohio. The interplay of the songs represent the struggle, the desolation, hopes realized and forgotten; laid before a solemn group of participants. The actors in the film, as varied as the musicians performing, find themselves culled together by a postmodern assemblage of technology, communication, and addiction. The various relations of the musicians/actors chronicle the human élan and it’s creative outpouring through self effacing methods and practices. The Honey Sacrifice asks to remain an album closer to a novel, then a proper atmospheric soundtrack. The name refers to a chapter of Thus Spoke Zarathustra: A Book for All and None, an 1883 work by German philosopher Friedrich Nietzsche. The name’s relevance simply states the oppositional forces of things and situations desirable and the sacrifices made to achieve them. Captured digitally in 96 kHz, 24 bit resolution, production aspects were never compromised. Painstaking efforts have been taken to capture all the nuances of the individual performances throughout the soundtrack.

07
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 1 – epilogue

Tytuł z angielska, ale treść wpisu po ojczystemu jazyku- żyjemy w globalnej wiosce, słuchamy muzyki zewsząd, sciągamy ją skąd popadnie i radzimy sobie w tym nieźle, nie?

Nawet jeśli nie, to nic. Pytanie zasadnicze miało bowiem brzmieć: podobał Ci się jazzowy weekend na netmuzyce? Tych 11 dobrych płyt z jazzem, wybranych spośród dziesiątek różnych jakościowo płyt z jazzem? Jesteś w stanie pobrać całość i się nie znudzić? Będzie Ci cokolwiek z tej zimowej selekcji przygrywać na codzień w najbliższym czasie? Nie?

To może masz ochotę na zassanie tak zwanych highlightów, czyli w jednym zipie wszystkich 11 kawałków z plajerków zdobiących każdy ze wpisów? Jeśli tak, to zapraszam na kliknięcie w okładkę, co poniżej!

Plonsai. To jest projekt, który wymyśliłem przy okazji prac nad netaudio.pl [serwisu, którego koniec bliski- można odliczać, rozwiązanie w tym miesiącu]. Projekt polega po prostu na tym, że każdy kawałek podawany w plajerku wrzucany jest na serwer archive.org- upraszcza to linkowanie np. do kawałków z jamendo, które charakteryzują się wybitną dynamiką w poruszaniu się po róznych miejscach na  dyskach tegoż serwisu. Ponadto potrafią mieć tzw. artefakty, zwane inaczej klikami.

Jak widać powyżej- zacząłem od numeru 002 [ostro, numeracja sugeruje setki takich „płyt”!] ale to dlatego, że numer 001 należy głównie do serwisu netaudio.pl; byłem wtedy naiwnie głupi i sądziłem, że rzecz tak przezacna wymaga conajmniej trzycyfrowej numeracji [miały się w projekcie Plonsai znajdować wybrane kawałki ze wszystkich najlepszych recenzji zamieszczonych w serwisie]. Numer 001 istnieje, jednak nie ma możliwości zassania zipa… Dlaczego? To proste, ale jak nie wiesz, to ode mnie się nie dowiesz.

Numer 001 prawdopodobnie nigdy nie zostanie opublikowany w postaci zipa- niech zostanie jak jest. Netaudio.pl to kawałek historii polskiej netmuzyki, więc nie wbijajmy w to siekiery. I tak dorzuciłem tam kilka wałków na potrzeby tego bloga, więc odpuszczam tym bardziej.

Dobra. To właśnie ta niespodzianka, o której pisałem na początku cyklu… Chujowa, ale zasadniczo znamienna, ponieważ pierwsza, choć druga i nieostatnia! Spodziewaj się częstszych serii tematycznych [równiez jazzowych, jeszcze kilka perełek się na dysku błyszczy] i nie myl proszę tego projektu z Niesencją! Niesencja składa się z kompilacji skończonych, wypielęgnowanych i namaszczonych, oraz umiejętnie naładowanych emocjami. W Plonsai nie ma o tym mowy- rzecz wrzucona jest w porządku alfabetyczym, dotyczy wyłącznie jakiejś zajawki chwilowej [w tym przypadku- czyściłem dysk z dżezu po prostu] i jest efektem ubocznym, powołanym do życia wyłącznie dlatego, że serwis archive.org daje taką możliwość (prawie) automatycznie.

Aha- i okładka. Mojej produkcji, co się raczej nie da ukryć… Już teraz wiesz, jak ważna jest okładka w niesencjach ;) But: CLIK ON THE COVER TO DOWNLOAD JAZZY PLONSAI 002!

PS. Opublikowane bez czytania powyższego. Takie pląsy po prostu grafomańskie. Indżoj!

07
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 2

Rushus – Stories

Rushus has been founded by guitarist Ilya Lipkin in the spring of 2006. Together with percussionist Evgeniy Tkachev in domestic conditions the demo-disk (7 compositions) has been written down, containing a fair share of electronics, atmospheric guitars and percussion. In such structure the band has played only one concert in club „V pochete”. A little later bass player Vladimir Nikulin has joined the project. With his arrival it has been decided to refuse temporarily from electronic back and to give larger attention to music development in style fusion and progressive. Musical experiments are conducted on a joint of ambient, art-rock, fusion-jazz-rock. Style of the band can be defined as experimental fusion or a post-fusion.

D O W N L O A D #2

07
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 3

DovEporTar – Test night n.1

[contrabas] Dario Casati
[ drums] Filippo Sala
[saxophone] Marco Taraddei
[ guitar] Davide Panza

D O W N L O A D #3

07
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 4

Insensatez – Insensatez Vodka Tagada

1. Vodka Tagada (Rachel Dubour & Malik Samy Mokhtar)
2. All Of Me (Seymour Simons & Gerald Marks)
3. Summertime (George Gershwin)
4. Lullaby Of Birdland (George Shearing)
5. Sunny Side Of The Street (Dorothy Fields & Jimmy Hugh)
6. So Nice (live) „Summer Samba” (Marcos Valle)

D O W N L O A D #4

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 5

Luc Bartoli – Manila

Luc ‚Buck’ Bartoli is the searing, deep and unpredictable tenor for The Real Dealers. He is also the leader of Orquesta Ceiba, the premiere French Salsa Band in the Portorican/NYC idiom. He also play in various horns sections for many groups.

D O W N L O A D #5

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 6

Sandro Marinoni & Stefano Roncarolo with Roberto Padovan – Cold Flowers

Cold Flowers is a release by Frames, an experimental collective from Italy started in 2007 by Stefano Roncarolo and Sandro Marinoni.

Stefano Roncarolo: bass, percussions, noises
Sandro Marinoni: tenor sax, flute, samples
Roberto Padovan: piano, keyboards

D O W N L O A D   #6

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 7

Ad Hoc – Toutes directions

Gerard Sauze [saxophone], Aymeric Chauffert [keyboard, piano], Laurent Laffont [bass], Philippe ‚Zickey’ Hugon [drums].

D O W N L O A D   #7

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 8

Ray Guntrip and Tina May – Out of the Blue

Out of the blue is the debut CD of a prolific but, until now, little-known British jazz composer. Well-established on the local
jazz scene in his native Kent, Ray Guntrip has more than two hundred compositions to his name. Out of the Blue features the cream of his tunes played by some of the UK’s leading musicians. The enthusiastic involvement of two influential figures on the music scene in bringing
Ray’s work to a wider audience is itself a testimony to the quality of the music it celebrates.

D O W N L O A D   #8

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 9

Paolo Pavan – Looking for a Way Out

Paolo Pavan born in Rome in 1970. He has been studying music since he was very young , soon was dazzled by jazz music and he had teachers like Stefano Sabatini and Riccardo Biseo. He attended a training in composition and electronic music with Michelangelo Lupone. He achieved the degree in piano and pursued his classical studies with Kostantin Bogino. He collaborated with several folk, rock, pop and jazz band from Rome playing in live concerts and studio recordings.

D O W N L O A D   #9

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 10

Gepel – Moducué

Gepel is a trio founded in 2006. The music is characterized by its original way of playing different popular music languages from Latin America with the traditional jazz sound texture.

Moducue is the first album from Gepel (‚Moducue’, meaning ‚Thanks’ in Lucumí, a Yoruba dialect). All compositions performed in the album are original and each one of them is dedicated to a singular popular music language.

D O W N L O A D   #10

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 11

Fuzzy Tunes – Jazz Substitute

Drums- Michael Frassine, Bass- Daniel Birkholz, Keys- Lars Sturm, Guitar- Max Kalb.

D O W N L O A D   #11

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 12

Oprachina – The Jazz Farm

The group is formed by Massimo Bognetti, guitarist; Errico De Fabritiis, saxophonist; Fabio Fochesato, bassist and drummer Adriano Galinari.
Their repertoire consists of original compositions where the approach is jazz element connecting between the parties in writing, obliged, and improvised.

D O W N L O A D   #12

06
Lu
10

how to survive in netaudio jazz 13

zacznę od końca, podsumowaniem: właśnie zaczynam cykl kolejny weekendowy, składający się z jedenastu wpisów o dżezie netaudiowym, ze szczególnym naciskiem na jamendo. cykl jest niejako kontynuacją zeszłorocznego minicyklu „zeszłoroczny dżez”, ale tylko niejako, ponieważ zasadniczo minicyk ów nadal będzie przeze mnie podtrzymywany. chyba.

a na koniec serii HTSINJ będzie niespodzianka. wiele sobie nie obiecuj, ale siurpryza będzie.

tymczasem- odpalamy! indżoj.




autor

linki które rządzą

  • Brak

%d blogerów lubi to: