Archiwum dla Wrzesień 2010

30
Wrz
10

31 days with netambient music [intro]

Miałem być co prawda cicho, ale [jak zwykle] w chwilę po takiej deklaracji zmieniłem zdanie. I postanowiłem nie być cicho, ale jednak również nie być za głośno.

Otóż plan mam nie byle jaki: począwszy od jutra, czyli od pierwszego października, codziennie o godzinie 10:10 przed południem [lub- jak kto woli- rano] na netmuzyce pojawiać się będzie minimalistyczny w formie i treści wpis. Każdy jeden zachęcać będzie do odsłuchania utworu, zapoznania się z okładką płyty z którego pochodzi i kliknięcia w link prowadzący wprost na stonę, skąd płytę można pobrać.

Muzyka na wszystkich 31 płytach będzie oscylować gatunkowo wokół szeroko pojętego ambientu– nie zawsze czysto syntetycznego i nie bez naleciałości rytmicznych, lecz zawsze będą to kojące, głębokie i nierzadko dronowe klimaty. Z założenia lepkie i wilgotne, zimno-mrocznej strony raczej nie przewiduję na chwilę obecną.

Dlaczego o 10:10? Październik dziesiątym miesiącem jest roku dziesiątego w tym tysiącleciu- w ten sposób chciałbym to uczcić ze swej strony. A dziesiątego października o 10:10 pojawi się prawdopodobnie coś ekstra, żeby tym bardziej projekt w ideologii umocować.

No i to właściwie tyle- życz mi proszę wytrwałości tylko, bo materiału mi na pewno nie zabraknie. No i dobrze by było, żeby mi sprzęt/ net nie pierdolnął… Bo w październiku wszystko [co najgorsze] się przecież może wydarzyć!

Tfu-tfu!

Zapraszam, zdrowia & indżoj!

27
Wrz
10

gdzie ten ambient

pytasz? Moment, znowu w życiu mi nie wyszło i się muszę uporać z charakterystyczną [w moim przypadku] przypadłością jesieni, tj. „jak się coś ma spierdolić, to spierdoli się na pewno w październiku”.

Bo w październiku urodzony jestem, wiem co mówię.

Toteż- ambientu mam POTĄD do polecenia. Dobrego jazzu NIEWIELE MNIEJ. Post-rocka FPYTKIE. A takiego np. dobrego trip-hopu właściwie NIC, ale nie NIC.

Wobec tego proszę o spokój, ogarnę to czy tamto i jakoś powrócę. Ale na razie proponuję zapomnieć o nowych wpisach na netmuzyce. Kropka. Com.

22
Wrz
10

ostatni dzień lata


[…] a potem będzie jesień i duuużo ambientu. Zdrowia & indżoj!

21
Wrz
10

przedostatni dzień lata

08
Wrz
10

środowe M4

Mój dzisiejszy muzyczny dzień był sponsorowany przez literkę M. Em, jak Melą. Było- jak zwykle- różnie, ale czterema perełkami chciałbym się podzielić.

_____

Mosaic Mosaic – While We Sleep

…czyli niespełna 20 minut lekko wycofanych dźwięków: w sumie dwie piosenki [jedna w plajerku poniżej] i cztery elektroniczne, mniej lub bardziej abstrakcyjne dźwiękowe pejzaże.

_____

Giuseppe Mirabella – Moods

…czyli właściwie na G, ale przecież na M też, nawet po dwakroć! A zawartość to prawie godzina z kameralnym jazzem: jedyny utwór z trąbką do odsłuchu w plajerku poniżej; reszta numerów w składzie gitara, organy [rozumiem, że bas również generowany elektronicznie] i bębny. Bardzo!

_____

Monokle & Galun – In Frame

…czyli już na niejednym blogu rzecz polecana- bo warto! Recenzja np. na magnetoffon.info, w plajerku ostatni numer, żeby nie zdradzić klimatu pozostałych jedenastu… Alternatywnie, chociaż raczej delikatnie i nawet miejscami popowo, rzekłbym.

_____

MannSam – The First One

…czyli wokalistyka soulowa na deser. Płytka króciutka- kwadransik z haczykiem, ale wszystkie cztery piosenki są warte wielokrotnego zapętlenia. Trudno było wybrac coś do plajerka, ale coś trzeba było- posłuchaj więc najbardziej dynamicznego, funkującego outra.

_____

Wszystko na licencjach Creative Commons, wszystko dobrej jakości, nienagannie zrealizowane i nagrane- M jak Malina. Zdrowia & indźoj!

____

06
Wrz
10

no comment #35 [ethnic sound art form Argentina]

Humberto Luis SchenoneHuman Tracks V / As Leaves Dance Light in Aspudden’s Life

01. As Leaves Dance Light in Aspudden’s Life
02. Tunnelbana
03. Aspuddus
04. Marco’s Call
05. Ni Us Journal (everywhere the same shit or Lilit in the Sky with Diamonds)
06. Boomerang Body Blues
07. Up The Hill Again
08. Flowing Around Moods
09. Babelitos
10. Linda in The Park
11. Rainy Day Way Back Home
12. What’s The Best Thing to Do
13. Darkness & The Inner Sun
14. Este era mi barrio (destiempos)
15. Late connection
16. As Leaves Dance Light in Aspudden’s Light

click on cover to download. 
03
Wrz
10

no comment #34 [incredible pop music from Sweden]

Garmish – Gimmler

01. Glimmer (Album Version)
02. Unreal (Album Version)
03. U Fine
04. U Fine (March Rosetta Bedroom Walls Remix)
05. Unreal (TSP Refix)
06. U Fine (Daniel Maze Remix)

click on cover to download. 



autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d blogerów lubi to: