Archiwum dla Luty 2009

21
Lu
09

zaproszenie- śmielej! da się i z prefabrykatu!

to odnośnie tej zajawki portalowej- mój ukochany polski wykonawca piosenki wszelakiej w nawiązaniu do tematu.

i czekam ;)

21
Lu
09

luksusowo może dla odmiany?

ekskluzywne netaudio jakieś?

http://www.mercedes-benz.tv/mixedtape

i tyle. to się proszę Ciebie nazywa kriejtifkomons :)

miłe, nie?

ps. nawet nie wrzucam pod jakąkolwiek kategorię, bo i tak nie zamierzam linkować tego później ;)

pozdroń

ligz

20
Lu
09

gust

witaj. pozwolę sobie na kolejny wpis, który umrze wraz z tą odsłoną netmuzyki [załóżmy, że trzecią].

o netaudioblogach polskich bowiem chciałbym słówko. otóż zaliczam się do tej nielicznej grupy więc conieco o niej wiem. wiem jedno- nie jesteśmy się Panie i Panowie w jakikolwiek sposób zjednoczyć. dzielą nas gusta głównie. i niechęć do współpracy na poziomie portalowym.

każdy szanujący się kraj ma jakiś portal o netaudio. wszystko, co żyje ma jakąś kiszkę. a my nie mamy ani kiszki [bo nowamuzyka.pl to raczej jakieś macanie tematu] ani portalu [bo takiego nie stwierdziłem].

kiedyś gadałem z Michałem z netlabel.blox.pl, że owszem, że dawaj, że mam nawet kupioną domenę odpowiednią. zaraz rok minie i co? i chuj w mech. ech…

nie- nie jestem liderem takiej zajawki. broń boże, chroń mnie i czuwaj nade mną, bo nie będę w stanie [czasu trzeba na to, więc odpuszczam]. ale może ktoś by wreszcie się zmobilizował i stwiedził: oki, bando paradoksów- łapię to za ryj i jedziemy razem? każdy sobie, bo tak lubi, ale jednak razem?

jakie z tego będą korzyści? a skąd mam widzieć? ale wyobraźnia podpowiada mi, że netaudio za niedługo będzie bardzo ważną dziedziną w muzyce w naszym kraju i kto pierwszy ten lepszy.

czy są zainteresowani?  łapa w górę! i tak będę prowadził netmuzykę, ale raz na jakiś czas wpisior gdzieś na zacnym netaudio-portalu chętnie bym zarzucił.

ok. ten wpis czeka na komentarze zainteresowanych. bez zbędnego pierdolenia- po prostu go napisałem i nie zamierzam poprawiać ani jednej litery, że o składni nawet nie wspomnę. czekam na jakiś odzew. tak-nie-mamwątplYwości.

a jak się nie doczekam to się nie zdziwię. kryzys, nie?

pozdroń

m:L:x

19
Lu
09

bo dlaczego

nie ma nowych znalezisk na netmuzyce? bo emeliks się nie przykłada? bo nie słucha netaudio?

i tak, i nie. słucha emeliks netaudio i nie słucha. słyszy.

no i jest blado. co nie oznacza- źle! ale nie jest rewelacyjnie, bo w związku z czym miałoby być?

kilka fajnych płyt wyczaiłem. kilka na serio dobrych [ze dwie ;]. ale i tak o nich nic nie napiszę, bo baza moich wpisów muzycznych już wemigrowała na inny serwer, katastrofą imo będzie dodawanie do niej nowych wpisów. toteż tak sobie po prostu coś napisałem, bez drugiego dna.

kilka fajnych płyt leży na voribic.com vorbic.com– sorry, jak Ci się nie chce przebijać przez prawie 50 pozycji. mi się chciało. mają odsłuch online i właściwie nie ma tam żenady. elektronika, elektroakustyka, drony i bity we wstępnęj fazie.

można.

nie linkuję, nie chce mię się- całość tych moich ostatnich wynurzeń nie zostanie przetransportowana na nowy serwer.

a ziom robi. niech robi.
skoro robi, to zrobi.
a kiedy?
a co to Cię obchodzi?

póki co wrzutki bez sensu i dziś nawet brysku nie będzie, choć na vorbic kilka widziałem… spróbuj

polecam
memelins

17
Lu
09

polskie netlabele

czy istnieją?

mała prośba do Ciebie, o czytelniku tego popapranego bloga w fazie zniekształceń: czy możesz w komentarzach przytoczyć linki do naszych ojczystych, znanych Ci wytwórni netmuzycznych? baaardzo będę wdzięcznym, bo niesencja kolejna wszechpolska aż drży z nienasycenia.

a skąd to pytanie? bo coś mnie zaskoczyło

nie zabrnąłem co prawda jeszcze w meandry dźwięków z linkowanego w powyższym wpisie netlabela (bo trochę się boję, szczerze mówiąc), ale dzięki temu zauważyłem, że niektórzy artyści pozostają w podziemiu z racji zwykłego nieodkrycia przez zastępy polskich netblogerów :)

hee…

toteż o linki poproszę- i nie bój się, nawet jeśli to chała albo już gdzieś o tym pisałeś/aś. dawaj, zgromadzimy wszystko w jednym miejscu!

na niejaki odzew licząc
pozdrawiam z tego miejsca
kłaniając się nisko
mlx

ps. w ramach jakiejśtam interakcji ze światem netaudio zapodam coś wreszcie prócz tekstu. oto przed Tobą piękne dziewczę, zorientowane na loopy samodzielnie i na żywo wgrywane do jakieś puszki [czy przestarzałej kamery pogłosowej, czy do laptopa- nie wiem], dzielnie (choć nie bezbłędnie, ale co tam- stres, trema…) mierząca się z kołysanką z „Disintegration” The Cure, czyli brysk bardzozimnofalowy z aaahh-records.

do następnej razy. no i czekam na feedback ;)

16
Lu
09

ziom robi

dobrą robotę. Ziom robi.

to odnośnie cielesności netmuzyki, czyli po prostu jej przyszłego wyglądu. ja to się nadaję tylko do pisania tu, resztę ziom robi.

dzięki ziom, że to robisz! będzie zajebiście jak widzę!

bo to nie tak, że sobie zainstaluję jakąś darmową skórkę i gra muzyka… nie! ziom nie pozwolił, więc uległem, co tylko na dobre mi wyjdzie. bo co jak co- ziomowi strony internetowe schodzą z warsztatu idealne. i choć to jego pierwsze zmierzenie się z templejtem wordpress’a- będzie dobrze, wiem to.

i spokojny jestem w związku z tym.
więc spokojnie zakończę niniejszy wpis, by spokojnie poczytać, co inni netmuzykomaniacy mają do powiedzenia.

i wrócę- odświeżony, dowcipny mam nadzieję… i jak zawsze lekko wkurwiony.

pozdrawiam
Twój bulszit.

11
Lu
09

ha! mówiłem!

o jamendo, że to jednak jest nędza? mówiłem.

tak się serwis w tym swoim nędznieniu okopał, że teraz muszę oglądać reklamy czekając na ściągnięcie niewiadomoczego w kolejce sięgającej 100 osób.

czemu to ma służyć? mam czekać? ale dlaczego powinienem?

jako, że rzygać mi się chce- nie będę wałkował tego tematu. rozwałkuje go rzeczywistość w necie, mam wrażenie. chociaż nieco napiszę jednak:

ktoś przy jamendo przekombinował, ktoś się znachalił, ktoś nie przemyślał. zdarza się, ale dlaczego cierpi na tym słuchalność rzeczy dobrych/ niezłych? dlaczego wartościowe nuty nie mają szans, bo reszta szitu ją dławi i w bagnie syfu jestem 87-my? no dobra, poczekałem- byłem już 56-ty… ale nie czekając [acz wróciwszy] stałem się 71-szy po 3 minutach?

polegniesz, jamendo. przerost treści nad jakością musiał cię zgnieść. apokalipsa, piekło, szatan i kryzys.

jeśli to jest wg jamendo sposób na rozpowszechnianie darmowej muzyki, to nie tędy droga moim zdaniem. ja, osoba jak najbardziej zainteresowana ma patyk w szprychach…

to może tylko zalogowani użytkownicy powinni mieć możliwość ściągania z serwerów? reszta niech zadowoli się mułami i torentem? a może zanim nie zapłacisz składki na cc nie będziesz mieć tej możliwości? i znowu pozostaje Ci tylko P2P?

bez dofinansowania + odsiewu sitem szitu zmierza ten serwis ku ewidentnej porażce, zatkaniu, antywebdwazero.

stek niepoukładanych zdań. lubię tak.
pozdro :)
mniemieli




autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: