06
Czer
11

wykop-srykop, ale…

…chociaż o tym jest MASA tekstów w necie- ten akurat polecam. I nawet komcie polecam. Bo ta MASA to głównie dywagacje bełkotów, więc dla niebełkota niezrozumiała. [Jakby uraził profesjonała porzednim zdaniem, to pszeprasza].

Ze swojej strony dodam tylko, że nie ma nic gorszego niż zjebana kompresja. Tworząc niesencje wielokrotnie musiałem zrezygnować z niezłego kawałka do kompilacji tylko dlatego, że został opublikowany po masterze z kompletnie niezrozumiałą skalą kompresji i błędami w ustawieniach filtrów. USZY KURWA! SŁUCH KURWA!

Chociażby powyższy, taki zajebisty wałek [coś z tej płyty było na #15, rzecz stąd] czilowo-jazzowo-hiphopowo-wakacyjny. Potencjalny, niesencyjny hit. A zjebany, nie do słuchania, nie do użycia :(

Celowo go zapodałem bez żadnych przeróbek do plonsaia [kto wie, niech nie pyta, co to plonsai].

PS. Skoro już nie piszę tego najdłuższego wpisu ever, to już go pewnie nigdy nie napiszę. Co tam. Ciepło jest i popadało…


0 Responses to “wykop-srykop, ale…”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d bloggers like this: