30
Kwi
11

po zakupach

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem zakupu laptopa do domu. Ten, na którym powstają wpisy na netmuzyce nie należy bowiem do mnie- jest absolutnie firmowy. Dlaczego „absolutnie”? Bo należy do firmy w której pracuję, a poza tym to Dell. Zatem jest w dwójnasób firmowy, albo markowy i firmowy… Eee…

No i rozkminiałem temat na różne sposoby- w końcu krezusem nie jestem i zakup komputera jest dla mnie wydatkiem nielada [zwłaszcza, że mam od roku auto, w które wpierdalam hajs jak w błoto- polecam Laguny poangielskie, oj polecam].

W skrócie odbywało się to tak: może kupię Della, bo ten co go używam jest zajebiście niezawodny? A może Asusa, monitor takowyż mam i jest zajebiście niezawodny. A może Sony? Nie dość, że ładny [?] to nieco sprzętu od Sony miałem/mam i są… Eee… Ładne? A może Lenovo, bo to i owo i od IBM pochodzą i są nie skądśtam [a w rezultacie z Chin] tylko po prostu są z Chin? Bo mam głośniki Microlab- wyjebane w kosmos, i są bez ściemy i centralnie z Chin, bo to chińska firma jest… No to co brać?

Co brać?

Co?

Co kurwa brać, jak wszystko ma jakieś wady, zalety gdzieś gasną przy ogromie narzekań na WSZYSTKIE marki/ modele, o których czytam w necie. Ale nie czytać neta? To będzie jak z tą Laguną…

Ok. Zdecydowałem się na Sony. Pojechałem dziś do sklepu.

Co kupiłem?

Czajnik filipsa :( Indżoj.


0 Responses to “po zakupach”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: