08
Lu
11

chwila przerwy w prowadzeniu bloga

jest mi niezbędnie potrzebna, właściwie to już z niej korzystam.

To taki tryb blogerski- piszeszpiszeszpiszesz, potem musisz spauzować, bo do pisania na tych własnych, starych, brudnych i śmierdzących śmieciach zaczynasz czuć [!] niechęć. Na dodatek w takich chwilach czujesz ambiwalencję podskórnie stosowaną, bo jak nie przerwiesz to się zaczynasz wypalać, a jak przerwiesz to masz dyskomfort, bo coś zalega, czegoś brakuje… i to wiadmomo, z czyjej winy!

Na dodatek możesz stracić w takich chwilach tych „mniej wiernych” czytelników- zarówno gdy goniąc w piętkę jak i umierając temporarnie. Wierni tak od razu się nie rozstają… a przynajmniej taką żywię nadzieję. Decyzja o przerwie jest w związku z tym niełatwa, ale konieczna. Postanowiłem tym samym o niej właśnie, mimo trudności.

Zatem- jeszcze w tym tygodniu prawdopodobnie zapodam zaległy [od wczoraj] poniedziałkowy jazz, potem może pokuszę się jeszcze o ambientalną noc [zaległą] i ewentualnie ten podwójny [w połowie zaległy] postrockowy dozen of. A potem zamilknę na jakiś czas i w milczeniu będę dopieszczał #17 niesencję. Bo choć jest już pozornie zamknięta- coś mi w niej nie trybi. A nawet wiem, co- jakość nagrania/ kompresji poszczególnych kawałków jest tak diametralnie różna, że nie pomagają w osiągnięciu spójności brzmienia kompilacji  żadne zabiegi „masteringowania składaka netaudio” jakich się do tej pory nauczyłem.

W sensie- po wielu odsłuchach doszedłem do wniosku, że mam w tej selekcji kilka zajebistych numerów z tak mizerną jakością tzw. „produkcji”, że nie da się ich „wyciągnąć”, a więc jedynym rozwiązaniem wydaje się „równanie w dół” całości- czego oczywiście nie chcę i Ty na pewno również nie. Zatem muszę zmienić część traklisty :(

Ale ile mamy do wyboru w mielonce netaudio zajebistych kawałków dobrze zrealizowanego dramenbejsu z wokalem? [a takim klimatem stać miała siedemnastka, czerpiąc z wielu tej stylistyki podgatunków]. Zmiana scenariusza selekcji pomoże!- nie wszystkie przecież numery muszą być z wokalem, byle spójnie było, nie?

Pomilczę, zastanowię się, zajrzę głębiej raz jeszcze do niesencyjnej poczekalni [18 giga, 2.350 plików mp3], przelukam pod tym kątem 4.697 nieprzeczytanych informacji w operowym czytniku RSS [kuuurwa, no nie wiem, ale przynajmniej część dam radę!] i dokonam zabiegów jakościowych.

Zdrowia życz mi oprócz tego, bo chyba nie jest z nim dobrze…


8 Responses to “chwila przerwy w prowadzeniu bloga”


  1. środa, 09 Luty 2011 o 11:24

    no cóż – pozostaje powodzenia życzyć, zdrowia dużo, wytrwałości, odetchnij sobie i wracaj…potrzeba każdemu, coś o tym wiem ;)

  2. 2 Undre
    czwartek, 10 Luty 2011 o 17:20

    Również zdrowia życzę, bo ostatnio to wieje jak u Janerki na „Fiu, Fiu”

  3. czwartek, 10 Luty 2011 o 21:12

    @audio – dziękuję. patrząc na Twoje „z popiołów” powroty wiem, że potem jest radocha. bo nie ma, powiedz? ;)

    @undre – dziękuję. jedynie martwi mnie Twoje skojarzenie z „wyprowadzam się na górę”- no nie przesadzasz aby? czy coś źle zatrybiłem? ;)

  4. 4 Zwirko
    sobota, 12 Luty 2011 o 00:16

    Man, I don’t know what you said there (I had to use Google translator), but is it as bad I imagine? The end of netmuzyka? Hope nobody is ill?

  5. poniedziałek, 14 Luty 2011 o 19:38

    przyczyniasz sie do zwiekszenia poziomu niezadowolenia w tym i tak smutnym kraju……wracaj mnie tutaj natychmiast i ogarniamy nasze tripy!

    • poniedziałek, 14 Luty 2011 o 19:52

      tripy mówisz… ale ja właśnie chyba dotarłem dnbową siedemnastkę, tylko nie wiem, czy aby na pewno :(

      ale- niech tam! zaraz opublikuę wpis motywująco-motywacyjny, który w sposób jednoznaczny da znak/sygnał do nieuchronnego postawienia samego siebie w stytuacji dedlajnowej.

      [czy bełkot powyższego zdania oznacza, że wraca mi forma?]

  6. poniedziałek, 14 Luty 2011 o 19:55

    no stary, szczytowa, szczyt za szczytem zaszczyt za zaszczytem panie tą mową krótką zdobyłeś :D fajnie fajnie ze drummy szykujesz waść, ja dzisiaj troche drummuję sobie w domowym zaciszu i szykuje nowy tym razem – audioterror, wszechpolski znowuż, na wskroś elektroniczny co nie zmienia faktu, ze mzemy puscic w swiat tripy :D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: