05
Sier
10

wakacje i zaraz po wakacjach

I roboty raczej wiele- jedyne na co mnie ostatnio stać, to ściągać nową netmuzę. Bo już z jej słuchaniem jest gorzej.

W sierpniu sprawa się raczej nie polepszy- raczej zrobi się gorzej, bo to i owo jest oprócz wszystkiego pozostałego do ogarnięcia, toteż co najwyżej napiszę jakieś podobne temu bleble i musi wystarczyć.

Najgorsze jest jednak to, że jestem wciąż w trakcie tzw. drugiej selekcji do piętnastej niesencji. Tej niesencji, która ma być letnia, gorąca i w beaty obfita. Dlaczego to jest najgorsze? Dlatego, że przede mną jeszcze setki kawałków do przerzucenia, a potem z kilkudziesięciu wybranych trzecia selekcja. Potem czwarta, ale tego stuffu z trzeciej muszę się osłuchać do wyrzygania.

Potem piąta, właściwie [zazwyczaj?] prawie docelowa. Potem pomyślę, kto by mi tu mógł w ramach współpracy do tego „dzieła” okładkę piękną w wolnym dla siebie czasie skomponować.

Potem selekcja szósta… i myk do sieci. Ale taki proces od selekcji numer 2 do gotowca trwa zazwyczaj dwa miesiące. Albo dłużej. A za dwa miesiące to ta niesencja może być co najwyżej „wspomnieniem lata”.

No i zastanawiam się, czy wobec takiego cyklu wydawniczego nie zacząć już kompilować czegoś jesiennego… Tylko jak tu słuchać ambientu i pochodnych podczas lata?

Ale to jeszcze nic! Okazuje się, że mi się znowu gust zaczyna przekierowywać… Beat musi być ZAJEBISTY, żebym go polubił [za dużo chłamu słyszałem może? a może po prostu to wszystko jest wtórnikiem wtórności?] i podobają mi się popierdolone psycho-folki, elektroniczno-akustyczne odjazdy z wokalami, zaczynam z lekka pogardzać nawet niezłym downtempem… I za wszelką cenę do niesencji próbuję przemycić coś dziwacznego, co mi potem ni w ząb nie pasuje do całokształtu i zamierzeń. I wpadam w dziurę, ślepouliczę, motam się, zawijam…

Słabo kurwa. Nie okiełznuję.

Ale działam i myślę- to już coś, nie?

PS. opublikowane bez uprzedniej lektury. Słowotok. Indżoj & daj mi czas.


1 Response to “wakacje i zaraz po wakacjach”


  1. 1 Undre
    poniedziałek, 09 Sierpień 2010 o 18:16

    Znam z autopsji ! Nic prostszego jak zassać 10-15 albumów z dżamendo czy monotonika, żeby jeszcze uszy miały megabitową prędkość przetwarzania świata …
    Co do gustu hm, może nie aż tak, ale zmęczenie materiału się odzywa, zaczepiam ‚sąsiadów’ lasteFeMowych i dręczę, by coś fajnego podsunęli, normalnie molestowanie :P


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d bloggers like this: