26
Lip
10

tu cała reszta

Szkoda mi Tych, co się spalają pisząc swoje blogi. Tych, co nie potrafią się jakoś w ich okolicach ogarnąć i tak łatwo rozstają się z nimi myśląc, że pod innym adresem, z innym nickiem będą kimś innym.

To po chuj się człowieki tyle czasu uzewnętrzniają, męczą codziennie, czas tracąc? Czy jak zmienisz się w necie to zmiana w Tobie jest wtedy kompletna? Hehe…. A czy nie warto jednak się przemóc, znaleźć na chwilę chociaż jakiś temat zastępczy i mimo wszystko w ramach tego samego adresu rzecz nadal pociągnąć? Albo odpocząć po prostu i powrócić za czas jakiś?

Pierdolenie, znam to. Dlatego przez jakiś czas będę pisał o żarciu. I jak mnie najdzie chujnia, to będę pisał o żarciu. I jak mnie najdzie zwątpienie to napiszę o żarciu. A jak już nie będę mógł pisać o jebanym żarciu, to napiszę wpis o czymkolwiek, byle nie o jebanym żarciu. Ani o muzyce. Ale głównie będzie wciąż o muzyce. O netmuzyce.

Bo w tych czasach adresu z dobrym pejdżrankiem się tak po prostu nie porzuca, to bez sensu! Se poczytaj- rozmaicie można rozumieć pejdżranki.

3 miliony blogów prowadzą Polacy, taki ostatnio gdzieś tekst przeczytałem.

No to kurwa & pięknie. Zdrowia & indżoj :(


4 Responses to “tu cała reszta”


  1. 1 kam
    środa, 28 Lipiec 2010 o 06:24

    ojoj…znowu pojawily sie ogorki..- strach sie bac…:(

  2. 3 Priam
    środa, 28 Lipiec 2010 o 19:13

    zrób sobie profil na flavors.me Ile byś nie miałe blogów, profili społecznościowych i kont muzycznych to wszystko zmieścisz na jednej stronie, a nie będą w jednym worku ;).
    Mi się bardzo spodobało. Za darmo można zrobić tyle co ja zrobiłem u siebie, czyli tu: http://flavors.me/priam a za $20 rocznie można sporo więcej + bonusy dla admina.

    A pisać o czymkolwiek to nie łatwizna. Ty masz talent :P, a ja nie mogę się przemóc. Chociaż ostatnio popróbowywuję.

    Pozdrawiam

    • czwartek, 29 Lipiec 2010 o 19:59

      Priam, złoty mój!
      Pisz po prostu, bez żenady- ładuj w sieć i się nie krępuj. Masz ochotę pisać to po prostu pisz- zawsze znajdą się tacy [i owacy] co będą chcieli to czytać.

      I przecież nie o czymkolwiek, tylko cokolwiek o czymś!

      Ale wcale nie próbuję tutaj przemycać koncepcji „pozytywnego myślenia o połowach szklanek” [bo mnie to wkurwia, jak ktoś poucza], tylko po prostu zachęcam do NIEPODDAWANIA SIĘ WŁASNEMU BLEEE I FUUUUJ.

      To nie autor bloga wie, co jest dobre a co złe w jego wynurzeniach- nawet jeśli autora mierzi i drgawel dostaje. To czytelnik … … … – czyż nie?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d bloggers like this: