19
Lip
10

upał, czyli jazz & podsumowanie

No i upał zelżał nieco, by powrócić…

Choć to właściwie nie jest istotne w tej chwili- mieliśmy zajebiście zimną zimę, ulewne deszcze wiosną to i dla równowagi tropikalne upały latem powinny się zdarzyć być. Przecież żyjemy w klimacie umiarkowanym, tak umiarkowanym jak gatunkowy rozrzut na tym blogu

Ale to nie jest istotne na tę chwilę. Istotne jest to, że nikogo nie zdziwiło, dlaczego w publikowanym od kilku dni cyklu powtarza się słowo „plonsai”… To, że nikogo to nie zdziwiło nie zdziwiło również mnie. Z różnych powodów, chociaż jeden jest najistotniejszy- bo do lycha, kogo to kurwa obchodzi?

Sam nie wiem. Może mnie? Mnie wystarczy, że mi, albo jakoś tak. Zainteresowanym podpowiem jednak, że skoro coś nazywa się „plonsai” to znaczy, że należy do mnie. Podobnie jak niesencja, jednak zasadniczo inaczej, chociaż nadal to moje.

Osoho? Plonsai to składanka złożona z polecanych w cyklach netmuzycznych tzw. highlightów, zapodana na archive.org, zaopatrzona w chujową okładkę made in melą hołm i generalnie służąca do przekazania próbek z poszczególnych płyt tak, by nie było żenady, że coś w plajerku się za jakiś czas nie odtworzy [tutaj głównie ukłony w stronę serwisu jamendo; pokłony, kłaniam się].

To, że można ściągnąć wszystko w zipie jest wyłącznie dziełem zmyślnym programistów i administratorów archiwum, prawie-przypadkiem choć niecnie wykorzystanym przez piszącego tego bloga. Yeeeyeye…

Jak na razie jest to część trzecia, czyli druga, bo pierwsza nie jest stąd… a przynajmniej nie do tutaj należy. Albo inaczej- przynależy, ale nie w całości i generalnie nie do tego celu została stworzona. Co i tak nie jest istotne ani w tej chwili, ani w żadnej kolejnej z chwil następnych.

Część druga, czyli pierwsza, również jazzową jest, polecam!

Właściwie tyle. Następną razą zapodam coś raczej niecyklicznego, cykle cyklicznie podawane niedobre są latem… Ogólnie nie są zadobre za często.

PS. wyłączę się teraz na jakiś czas teraz, wyciszę i powrócę…


2 Responses to “upał, czyli jazz & podsumowanie”


  1. 1 Priam
    poniedziałek, 19 Lipiec 2010 o 23:09

    Hmmm dobry jesteś .. dopiero dzisiaj zauważyłem, że zamiast „piosenka”, „utwór”, czy „test” jest plonsai i odrobinę mnie to zainteresowało. Po chwili, tak krótkiej, jak nic, stwierdziłem, że przecież większości co tu się pojawia nie ogarniam, więc plonsai idealnie pasuje. Mój mózg zrozumiał, że wszystko jest w porządku i przestałem się interesować.

    Nie minął jednak dzień, a już jest wytłumaczenie. To się nazywa dbałość o spokój czytelnika. Gratuluję. Chociaż i tak byłem spokojny …

  2. wtorek, 20 Lipiec 2010 o 19:47

    plonsajów jako kompilacji nie polecam. chociaż mi się przydają :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d bloggers like this: