27
Maj
10

odmurzdżon jestę

Tak, jestę.

Znak to albo, że koniec kryzysu chyba. Lub albo to początek końca kryzysu jest. W każdym razie wiem, że słowo „koniec” i „kryzys” to jest to, co intuicyjnie odczuwam, poza tym odczuciem kompletnie odmurzdżonem bendąc.

I należy mi się wolne. Tak, nie mam siły, wolne chcę. Wolnego. Bo mi frustracja narasta i się aż boję się. Toteż- wolne sobie doradzam.

W kwestii muzycznej- wyzerowanym właściwie  tak, jak odmurzdżon jestę. Czyli „kryzys” i „koniec”, bo muszę sobie zrobić wolne. Tak sobie myślę, tak sobie doradzam,  wewnętrznie poniekąd.

W związku z powyższym  zapraszam tu później.

PS. Może jutro? ;)


0 Responses to “odmurzdżon jestę”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: