22
Maj
10

chillwave, uwaga! słowo mi dotychczas nieznane.

A co ty tam wiesz, Melą, ty małomiasteczkowy zapyzialcu z tym swoim obsranym blogaskiem i brakiem profesjonalnego wykształcenia w kierunku dziennikarstwa muzycznego! Jasne, że nie znałeś terminu chillwave, bucu, bo został on wymyślony dla garstki wtajemniczonych, a do niej się po prostu nie zaliczasz.

Zaznajom się więc czytelniku z opinią Braci Znającej Się Na Rzeczy. Emeliksa o zdanie nie pytaj- skoro to czytasz to oznacza jedno- WARTO! Pierre nie poleca rzeczy, których polecać nie warto. Kropka.

Ok. Przy okazji autor tego bloga sobie pomyślał po raz kolejny, żeby tę netmuzyczną chmurę/ listę kategorii troszkę uprościć i poprawić. Bo co zrobić z takim chillwavem? I po chuj tam np. indie i indietronica? Zaniechanie. Czas to opanować!

[głos z offu: quuuurwafa! Wiedziałem, że kiedyś już ktoś, gdzieś…].

Dobra, to się na niesencji nie znajdzie [nie CC, szkoda], plajerka nie wolno, bo nie ma nic prócz zipka. Tym samym- zaufaj i ciąg!


2 Responses to “chillwave, uwaga! słowo mi dotychczas nieznane.”


  1. 1 zxspeccy
    wtorek, 25 Maj 2010 o 13:21

    Super! Szkoda, że płyta taka krótka.

  2. wtorek, 25 Maj 2010 o 17:38

    ano krótka. ale jeszcze ze dwie fajne na http://www.arcadesoundltd.com/ da się znaleźć!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: