11
Lu
09

ha! mówiłem!

o jamendo, że to jednak jest nędza? mówiłem.

tak się serwis w tym swoim nędznieniu okopał, że teraz muszę oglądać reklamy czekając na ściągnięcie niewiadomoczego w kolejce sięgającej 100 osób.

czemu to ma służyć? mam czekać? ale dlaczego powinienem?

jako, że rzygać mi się chce- nie będę wałkował tego tematu. rozwałkuje go rzeczywistość w necie, mam wrażenie. chociaż nieco napiszę jednak:

ktoś przy jamendo przekombinował, ktoś się znachalił, ktoś nie przemyślał. zdarza się, ale dlaczego cierpi na tym słuchalność rzeczy dobrych/ niezłych? dlaczego wartościowe nuty nie mają szans, bo reszta szitu ją dławi i w bagnie syfu jestem 87-my? no dobra, poczekałem- byłem już 56-ty… ale nie czekając [acz wróciwszy] stałem się 71-szy po 3 minutach?

polegniesz, jamendo. przerost treści nad jakością musiał cię zgnieść. apokalipsa, piekło, szatan i kryzys.

jeśli to jest wg jamendo sposób na rozpowszechnianie darmowej muzyki, to nie tędy droga moim zdaniem. ja, osoba jak najbardziej zainteresowana ma patyk w szprychach…

to może tylko zalogowani użytkownicy powinni mieć możliwość ściągania z serwerów? reszta niech zadowoli się mułami i torentem? a może zanim nie zapłacisz składki na cc nie będziesz mieć tej możliwości? i znowu pozostaje Ci tylko P2P?

bez dofinansowania + odsiewu sitem szitu zmierza ten serwis ku ewidentnej porażce, zatkaniu, antywebdwazero.

stek niepoukładanych zdań. lubię tak.
pozdro :)
mniemieli


3 Responses to “ha! mówiłem!”


  1. 1 ccm
    czwartek, 12 Luty 2009 o 18:41

    Zdecydowanie rozumiem twoje problemy gastryczne:) Kolejki potrafią wkurzyć, ale od kilku dni nie da się niczego pobrać. Generalnie jestem na bieżąco w nowych płytkach, ale gdybym zajrzał tam pierwszy raz… Kiedyś działał przynajmniej system tagowania (potwornie kulawy), teraz często puszczają płyty kompletnie nieotagowane. No i sprawa ewidentnego syfu, kasowanie utrudni bicie rekordów ilości płyt. Na początku wstawiłem na bloga kilka płyt z jamendo dla znajomych, teraz zaczyna mnie ogarniać poczucie misji:))) i zgaga.

  2. 2 pga
    niedziela, 15 Luty 2009 o 21:24

    no ja tez tak mam z jamendo. wystarczylo, ze nawal muzyki z netlabeli mnie przygniotl, jamendo chwilowo odpuszczam, chyba ze ktos mnie na cos konkretnego nagoni…

    kolejki by mi nie przeszkadzaly, gdyby nagrania tam dystrybuowane byly jednoczesnie seedowane w torrentach. a nie zawsze sa. i jest jak piszesz.
    ogolnie zatesknilem za mainstreamem. nie takim jak zwykle coco jumbo ale np. juz mgmt tak.
    howgh

  3. środa, 18 Luty 2009 o 20:46

    Smutne to. Nie byłem na jamendo kilka dni, ale jeśli to prawda (o czym zaraz się przekonam) to strzelają sobie w kolano. Jestem jak zdania podobnego jak przedmówcy „nikt nie lubi kolejek” ;-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: