19
Wrz
08

Tone

Praktycznie nie piszę, a odwiedzin netmuzyka ma właściwie tyle samo…

To proste- tematyka zaczyna bronić się sama! Nareszcie! Netmuzyka nie jest przecież blogiem, który musi być wiecznie na bieżąco i na swój sposób komentować świat. Jest to blog o netaudio, a dobre netaudio się nie starzeje.

Dziękuję Ci, o zaglądający tu czytelniku! I za komentarze pod notką o zamknięciu w dwójnasób dziękuję- to na serio mobilizuje.

No. To sobie przypomniałem, po co prowadzę tę stronę. Zdaje się również, że dzięki 22 miesiącom polecania zacnej muzyki już nie muszę silić się na jakiekolwiek komentarze- wiadomo przecież, że chały tutaj nie ma, więc klikać można w ciemno. A nawet jeśli coś się nie spodoba, to przecież de gustibus est non disputandum, jak mawiają niektórzy.

No. To sobie trochę poprawiłem morale, właściwie nieco mi lepiej. Nawet mogę stwierdzić, że nieźle mi to blogowanie wychodzi, profesjonalnie rzekłbym, estetycznie i zmyślnie.

No. To sobie pokadziłem. Potraktuj to powyższe jak konieczny zastrzyk samodowartościowania autora zainjekowany celem złagodzenia inercji. Czy jakoś tak.

No.

A teraz może dla odmiany coś z zupełnie innej beczki [taaak, zbieram dvd montypajtona z Przekrojem!].

Przesłuchałem tę płytę wielokrotnie- nie wiem, czy mi się podoba, czy nie… No dobra- podoba mi się, nie jest jednak do końca w moim guście- dlatego może, że za bardzo przesiąknięta jest estrogenami? Ale jest na pewno znakomita.

Gdyby trafiła do cyklu no comment #… powiedział bym o niej: abstract poptronica. Zawsze lubiłem nazywać rzeczy po imieniu i to się chyba nie zmieni ;)

Ale do cyklu no comment nie trafiła- może dlatego, że nie potrafiłem wybrać żadnego hajlajta [czyli kawałka, który imo wymaga największej uwagi/ najbardziej mi przypasował]? A może dlatego, że chciałem napisać dłuższy wpis po prostu? Taki trochę o niczym, ale z muzyką w tle?

Baj de łej- ściągaj album Tone – Small Arm of Sea i rozkoszuj się niecodziennym klimatem mroczno-deszczowo-seksualnym. Bardziej smutnym. Raczej melancholijnym. Pięknym, gdy pozwolisz tym dźwiękom [i głosowi!] zagościć w głośnikach na dłużej.

W głośnikach- nie inaczej! Na słuchawkach jest za sterylnie. Ale może powinienem już zmienić słuchawki po prostu? Na miększe w brzmieniu?

PS. Przyglądałem się ostatnio kategoriom na sajdbarze… Niektóre to niezłe kurioza- czy powinienem zweryfikować te nazwy?

Advertisements

3 Responses to “Tone”


  1. 1 ccm
    piątek, 19 Wrzesień 2008 o 21:04

    Całkiem udana płytka – Tone. Gratuluję tematyki (statystyki), ale te godziny mordowania knotów zanim znajdziesz coś tekiego … 22 miesiące ciężkich robót :)
    Sajdbar ok.
    Pozdrawiam!

  2. piątek, 19 Wrzesień 2008 o 21:26

    nooo… dzięki!

    a jak sam na pewno wiesz [chociaż tłuczesz się jedynine wśród jamenowców]- można się uodpornić na żenuę w bardzo krótkim czasie.

    tylko czasem na niektóre rzeczy transferu szkoda :)

    ale odnalezienie czegoś zajebistego- bezcenne!

    pozdrawiam ciepło
    mLx

  3. 3 ja-prozac aka uglylikeshit
    wtorek, 23 Wrzesień 2008 o 19:01

    To mpp3blog, czego sie spodziewasz. Fafnastu komciow pod kazdym postem? Jak ktos zajrzy i moze sciagnie, to juz jest dobrze. Sam zreszta jak obserwuje na Elvisie zagladanie na linki z muzyka, to bieda jest.

    Glowa do gory i pisz dalej, muzyka jest dobra i broni sie sama.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d blogerów lubi to: