23
Sier
08

w ramach ewentualnego zamykania tej netmuzyki

co mi się chce już, ale i nie mogie…

bo z krwi i kości mojej powstała, przy współpracy z niebylejakimi osobowościami…

i żal mi, i womituję na myśl samą…

i weś se posłuchaj tego kolesia izi lisning i mię nie mów, że człowiek ten nie wyjdzie na ludzi, jeśli jednak dotrwa do.

Więc co mam zrobić? Cztery kolejne niesencje mam przygotowane, tysiąc dwieście jebanych netaudiotworów zalega mi na dysku- w tym dziewięćset nieprzesłuchanych i ponad setka do recenzji gotowa… A nawet jeśli przesadzam, to co?

Pomocy! Nie czerpię z pisania o muzyce już tyle frajdy co niegdyś. Nie cierpię tego całego kopiuj-wklej i żenady gdy należy poprawić. Nie lubię też pająków i czmiely. To jak?

Znając Twój  stosunek do komentowania- nijak. A wal się, sam zdecyduję.

W razie gdyby to był ostatni wpis- przerzuć się na bloga nie jest dobrze. Przynajmniej Cię zabawi. A i muzą uraczy, laskę zrobi i jeszcze dziecko skarci.

Pozdro. Odmiękam na czas jakiś.

Conajmniej. Emeliks.


10 Responses to “w ramach ewentualnego zamykania tej netmuzyki”


  1. niedziela, 24 Sierpień 2008 o 04:13

    nie chcesz – nie pisz.
    Wrzucaj sety i co jakiś czas coś popisz (raz na rok)

  2. niedziela, 24 Sierpień 2008 o 15:58

    ok, Larry- tak właśnie zrobię.
    w końcu nie muszę od razu zamykać tego bałaganu- mogę nieregularnie robić jeszcze większy ;)

    a co do secików- czeka wybranych, niech sprawdzę…

    1.100 kawałków :)
    zakładając, że połowa się ze sobą nie zgodzi w kompilacji- zostaje jakieś 500 wałków.
    średnio licząc 10 na niesencję- mam przed sobą jeszcze jakieś 50 części.

    spoko. w tym tempie skończę za sześć lat!

  3. niedziela, 24 Sierpień 2008 o 17:58

    i tak rób.
    O resztę się nie martw.

  4. niedziela, 24 Sierpień 2008 o 21:51

    Nie wiem po kiego czorta musisz obrażać użytkowników.

  5. niedziela, 24 Sierpień 2008 o 22:04

    w jedym zdaniu widzę dwa błedy Jarku:

    1. musisz = chcesz, to w końcu nie jest przymus. ale:
    2. obrażać? bezedura.

    obraziłem Cię?
    czym?

  6. 6 kam
    poniedziałek, 25 Sierpień 2008 o 17:22

    he, he…:-D …
    imozesz np. dla odmiany cos podzialac na swoim zajebistym;) instrumencie!:)

  7. poniedziałek, 25 Sierpień 2008 o 19:47

    i taki mam zamiar!

    tymczasem zakupiłem sobie głośniki do komputera.
    jak dojdzie przesyłka- opiszę sprawę.
    bo czuję, że to nie są bylejakie głośniki do komputera.

    no dobra: microlab solo-6c.

    ale- póki co- sprzedawca nie daje znaku życia…

  8. środa, 03 Wrzesień 2008 o 08:55

    pisz o muzyce i nie marudź… warte to świeczki. o netaudio w naszym kraju wciąż mało kto wie, a to dzisiaj równie ważna droga dystrybucji, co sposoby tradycyjne. wyciągaj na wierzch to, co uważasz, że jest fajne i koniec. kropka. nie kończ pisać :)
    no. to piona!
    mw

  9. wtorek, 09 Wrzesień 2008 o 19:26

    Ja tam bym strategię zmienil. Zrzucaj żółć, naśmiewaj się z papieża Polaka, promuj zespół Zorka i takie tam. I wątroba zdrowsza i blog się rozrośnie. Poza tym to dobry trening samodyscypliny, a jak mawiał Brzóska-Brzóskiewicz: „Zen to jedno, Zenek to drugie”.

    ejże!

    O – i dzięki za tę Rospudę… znakomita.

  10. 10 rzepka
    piątek, 19 Wrzesień 2008 o 14:11

    zajebiste miejsce w sieci, trzyma poziom, odswieza mnie i poszerza horyzonty.
    dzieki wielkie, pisz ile masz ochoty, to co juz jest i tak zasluguje na uklon
    szacun
    rzepka


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: