25
Czer
08

znów trochę drumbasu

i to króciutko, bo nie mam czasu.

Wakacje, lato- więc zanurzam się w brzmienia gęste i rozkoszne [choć do urlopu- konieeecznego- jeszcze miesiąc].

PRAWIE żaden dźwięk mi na tej płycie nie przeszkadza- ma być ciasno, ma być ich pełno- więc tak jest! Sample dobrane z gracją, efekty może nie powalają, ale wszystko bardzo porawnie zrealizowane i czuć w tym szkołę fast trackera… prawie ukończoną. Bo Evo Evolver mógłby popracować nieco nad padami, ale czepialstwo w netaudio nie jest fajne, więc na tym recenzję zakończę.

A. Jeszcze tzw. hajlajt, czyli co mnie w tym synkopiczno-technicznym, 27-mio minutowym dziele urzekło najbardziej. Otóż- jak zwykle- najmniej atakująca bębenki kompozycja Eastern Sun. Tak już mam- czilałty lubię, nastroje i spoczyn.

A kibicuję Turcji. Ja coś z tymi Niemcami… Ale serio- zupełnie nie wiem, czemu.

Aha- zip jest pod okładką ;)


0 Responses to “znów trochę drumbasu”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

%d bloggers like this: