09
Maj
07

Slow Emocore. Deszczowo dziś było. 4,5.

Cały dzień na zmianę lało i padało. Czasami zaświeciło słońce, ale zasadniczo pogoda skłaniała do melancholii. No a ja zabrałem się za przesłuchiwanie katalogu hiszpańskiej wytwórni Trastienda… No i pochłonęło mnie na kilka godzin.

Prawie nie słucham gitarowego grania, a już na pewno obcym jest mi gatunek zwany emo. Nawet trudno mi powiedzieć co to takiego jest, to emo… Ale okazało się, że to piękne, liryczne, nastrojowe, przestrzenne plumkanie potrafi idealnie zbudować klimat na cały dzień!

Konkretnie mam na myśli płytę o sygnaturze tr005. Milwaukee. A zwłaszcza pierwszy kawałek. I ostatni. Poniżej linki do poszczególnych numerów- całej płyty w zipie nie ściągaj, plik jest walnięty.

Don´t Want More Goodbyes

Viernes Santo

Piedras

My Road Movie

(sin título)

Muerte de un viajero

Advertisements

0 Responses to “Slow Emocore. Deszczowo dziś było. 4,5.”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


autor

wpisy które rządzą


%d bloggers like this: