14
Mar
07

Prawo i sprawiedliwość.

Stwierdziłem niedawno, nie bez zaskoczenia, że ostatnio moje preferencje muzyczne skręciły ostro w kierunku raczej mało rozrywkowych gatunków… Że jak już w końcu coś zamieszczę na tym blogu, to jest to konkretnie pokręcone i dla większości ciężko strawne. Też to zauważasz?

Po przemyśleniu zagadnienia doszedłem do wniosku, że dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze: piszę rzadko, bo wciąż rozmyślam nad nową formą tego bloga [choć nie tylko dlatego]. Po wtóre: skoro piszę rzadko, to gdy już piszę, to staram się o czymś trudniejszym. Po kolejne: przesłuchuję na potrzeby prowadzenia tej strony takie ilości absolutnie nienormalnych dźwięków, że chcąc nie chcąc- gust muzyczny nieco mi się wykrzywia [co nie znaczy, że wypacza]. I po ostatnie: to się pewnie nie zmieni, bo promowanie dojrzałych i wychodzących poza utarte schematy dźwięków to tej strony misja, a moje niezaprzeczalne prawo.

Ale i sprawiedliwość musi być, więc w ramach akcji „dla każdego coś miłego” dziś mam dwie propozycje dokładnie dla Ciebie, o ile wolisz muzykę wiosenno-letnią, ciepłą, przyjemną i lajtową. Obie pochodzą z katalogu LoopJazz, nu-jazz-chill-out’owego sub-labelu Sojus Records Network.

[1] – PeacespeakersMessage from Planet Earth

Jak pisałem powyżej- dźwięki miłe, przyzwoicie zagrane i sprzyjające relaksowi. Szczególnie przypadł mi do gustu drugi kawałek, Nobody Can Help Us, za fajny, jazz’owy charakter i przemyślany beat. No i ostatni numer też ma w sobie jakieś coś… Chyba tę gitarę, brzmiącą leniwie jak oszczędna solówka Davida Gilmoura.

[2] – LatenzazeroTrue lounge project

Jak sam tytuł wskazuje- nie ma co doszukiwać się na tej płycie jakichkolwiek poszukiwań dźwiękowych. Czysty, perfekcyjny lounge music, przesympatyczny, nierzadko [co w muzyce netlabel’owej występuje w stopniu znikomym] z wokalem. Do częstego słuchania- czy to na głośnikach w domu podczas codziennych zajęć, czy w samochodzie w korku, żeby uspokoić ciśnienie; w biurze przy jakiejś żmudnej nędzy, nad ranem po imprezie albo wieczorem przed kolacją. Wszędzie i zawsze, kiedy nie chcesz, żeby muzyka Cię nie absorbowała, ale ma coś fajnie grać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


autor

linki które rządzą

  • Brak

wpisy które rządzą


%d blogerów lubi to: