Ostatnio czasu na netaudio mi brakuje.
Ostatnio stronię wręcz od netaudio.
Ostatnio nie mogę wcale słuchać nowego netaudio, przebijanie się przez nieznośną mizerię tego bytu przerasta moje siły.
Dlatego- wiedząc, że to zmęczenie materiału i pora na przerwę wakacyjną w prowadzeniu bloga [na którą jeszcze trochę muszę poczekać]- aby mimo wszystko nakarmić Twoje uszy- sięgam po samograje.
Dlaczego samograj? Kliknij w okładkę, rozpakuj i wyluzuj…

0 Odpowiedzi do “la flore acoustique – 2006”