netmuzyka blog

poniedziałek, 09 czerwiec 2008

czy szczenie katalogu “publiqj” cz.2

Zaszufladkowany do: ambient, experimental, idm, indietronica — Emeliks aka Pierre Melą @ 20:21

W ramach nieustającego cyklu pt. “podrzucam Ci rzecz, która chwali netaudio”, tym razem dwa zacne leżaki magazynowe- jednen młodszy, drugi nieco starszy. Oba równe, choć różne- równe, bo równie dobrze możesz posłuchać jednego, drugiego.. jak i obu.

I tym się różnią właśnie.

Krótko, bo gorąco i nie chce mi się: pierwszy leżaczek jest z Test Tube. Kto zna, to wie, że to marka sama dla siebie i nie ma tu gniotów, realizatorskich grzybów i tym podobnych… Podolskich wszechpolskich, psia mać, w mordę żesz, niech mu parchy na beemie wykwitną!

Ech… Dobra- mowa o Platform, czyli duet Rui Gato [laptop, klawisze] oraz Nuno Clímaco Pinto, gitara [fajne pseudonimy, dlatego je piszę]. No i na marginesie – kliknij w fajną stronę flaszową pierwszego z panów. A potem ciągnij ZIP’a.

A co to za muzyka? Elektronika, proszę Ciebie; trochę jazzu, kapka beaciku, nutka orientu [tabla, rzadkość w netaudio- więc pierwszy kawałek z płyty od razu wylądował w poczekalni niesencyjnej] no i wszystko lekko przyprawione niepokornymi eksperymentami. Od połowy lekko nuży, ale co nie nuży?

No to nuży. To ma za zadanie nużyć. Nic nie nuży jak Ambient. I nie mowa tu o ambiencie z cyklu: “tato, kup mi komputer na koniec roku szkolnego, chcę być artystą i będę robił ambient” tylko o Ambiencie mowa tu! Fiński, głęboki i czarodziejski. Juanne Hanhisuanto i prawie 37 minut plam ze stajni Dharmasound. A nie- jakiś Podolski, Klose czy inna przechrzta! Że napomknę, pozwolisz.

Pady i drony. Cztery pory roku [a najlepsza jest wiosna...]. Ssij ZIP’a, ssij, ssij

Odpłynąłem. Dobrze mi się tego słucha.

Nie ma jeszcze komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.