Takie miłe dla ucha, nieskomplikowane dźwięki i ładne melodie zwykło określać się mianem laidback electronica. Lubię czasem, wieczorami sobie taki chill-out zapuścić.

Czy ja jeszcze na netmuzyce nigdy nie podlinkowałem niczego z iD.eOLOGY? A to przecież taki zacny netlabel! Jeden z najlepszych w moim odczuciu… No to czas się poprawić- niebawem więcej klawych rilejsów stamtąd.
A tymczasem- tutaj są linki przez ftp, tutaj via http. No i niestety- nie ma zipa, więc poklikasz. Ale to nic- mamy przecież długi, leniwy i deszczowy weekend, czyż nie?
1 Odpowiedź do “Leniwy majowy łykęd, czyli netmistrzowie tempa cz.3/4”