Upalny minimal deep techhouse. Sesja wieczorna. 3 i 1/3.
30 stopni w cieniu.
Słońce tak prażące, że nie można doczekać się zmierzchu.
Duszno.
Rosjanin 2loop w głośnikach.
Nie gra zbyt tanecznie, za to transowo.
Nie klika, ale oszczędza sample.
Nie eksperymentuje, ale i nie stara się grać do przesady melodyjnie.
Nie zaśniesz, ale i nie pobiegniesz…
Kliknij na okładkę i ściągnij całą płytę w zipie.
To prawie 57 minut głębokiej elektroniki z wytwórni digilog.
Posłuchasz - nie pożałujesz.

czwartek, 07 czerwiec 2007 @ 15:04
ahhh, pieknosci;) Chciałabym jeszcze dodac ze znalazłam ta stronke przypadkowo i juz jej nie opuszcze. Mamy identyczny gust muzyczny:)..ciacho..
czwartek, 07 czerwiec 2007 @ 17:54
(: bardzo mi miło…
…ale będziesz w takim razie musiała mi wybaczyć, że rzadko coś nowego w najbliższym czasie będzie tu się pojawiać. od dobrych dwóch miesięcy próbuję przenieść tego bloga pod inny adres, no i motam się… ale TO się musi udać!
pozdrowienia. i trzymaj kciuki :)