Czy miewasz czasem ochotę włączyć sobie coś medytacyjnego? I nie mówię o składankach z „Pani domu”, gdzie pompatyczna elektronika spod znaku Vangelis’a przeplatana jest pseudo-orientalnym pitoleniem, czy o zaśpiewach naturalizowanych Indian na „koncertach” pod stacją metro centrum [bez urazy; w tym co robią są profesjonalistami].
Mówię o czymś mocno psychodelicznym, czymś co niewyraźnie, ale zauważalnie oddziałuje na percepcję, co nie męczy transowym beatem, wszelako będąc bardzo transowym… Miewasz na coś takiego ochotę? Ja miewam!
Dopadła mnie w robocie ostatnio. Zupełnie przypadkiem, kiedy szukałem [jak zwykle ostatnimi czasy] czegoś dobrego wśród ściągniętych na twardy propozycji z różnych netlabeli. I naturalnie- czego nie włączę, to jakiś industrial-noise, albo sub-minimal-techno, tudzież lepszy lub gorszy beacik. Albo dark ambient… Aż tu nagle- jest! No i mnie zapętliło.

Marco Lucchi – I found an – insoluble, indefinite – ear
To jeden kawałek. Opiera się na frazie wydmuchanej na dęciaku i generowanych elektronicznie dźwiękach towarzyszących, bardzo miłych dla ucha i łatwo przyswajalnych. I byłby to całkiem zwykły long-ambient, gdyby nie to, że ta wydmuchana fraza gra, bagatela, godzinę i piętnaście minut. Nooo, to nie jest zwykły ambient! To majstersztyk powtarzania w kółko, z wieloma wariacjami, ale w kółko i w kółko. Co jakiś czas wybija się dialogowy sampel z filmu Blue Velvet [no kurcze! nie oglądałem! trzeba to nadrobić], aby potem wszystko pięknie i gładko znowu się w kółeczko powtórzyło. Pięćdziesiąta trzecia minuta przynosi lekkie rozwianie rekurencji, nie na długo jednak- po niespełna dziesięciu minutach znowu zaczyna towarzyszyć nam znajoma fraza… Majstersztyk, powtarzam, majstersztyk powtarzalności!

Utwór został skomponowany i nagrany w domowym studiu Marco Lucchi’ego [na zdjęciu po prawej]. Na rogu francuskim zagrał jego mocno nieletni syn Dario Lucchi. Całe nagranie tego materiału trwało dokładnie tyle, co jego odsłuchiwanie [wg informacji z Webbed Hand Records], co tym bardziej robi wrażenie. Na tobie też?









