Ale mam coś muzycznego- ostatnio sieknąłem film polski, niezły, dobry, zakręcony tak zajebiście, że Las Vegas Parano to pikuś.
Książkę czytałem lat temu iks, również byłem pod wrażeniem. Dobra jest- ciekawe, czy się zestarzała [albo- czy ja się zestarzałem na tyle, że nie zaczaję ococho]- więc przeczytam ją przy najbliższej okazji.
No i trzecie nierozczarowanie- brysk poniższy. A tak właściwie- wałek poniższy, bo brysk byle jaki.
Posted in tu cała reszta on sobota, 17 październik 2009 by emeliks
na childrens party. Co jakiś czas wychodziłem na szluga, więc prócz sali zabaw widziałem conieco z otoczenia.
Widziałem nastolatków. Takich kiele 17-ki. Czterech ziomów w czapkach, kapturach, spodniach raczej luźnych. Plus blond lekko pulchne dziewczę.
Kręcili wideo. Takie ziomalskie, fajne. Tulili się do siebie, wyciągali ręce i wykrzywiali palce w przeróżnych gestach. Ok. Jarałem, nie lukałem nachalnie- niech się bawią, nie?
Ale na koniec, jak wracałem spod parkingu słyszę tekst: “to poprzednie na jutuba, teraz odpierdalamy gangsterkę. Anka, stajesz tutaj, rozpinasz się. Chuj, że zimno, kręcimy!”.
Dalej nie wiem. Rzecz działa się pod osiedlowym samem. Samo kurwa zło.
No. Hip-hop zszedł do totalnej dziury i tam się zadokował. Z komórki jednego kola docierały polskie teksty jakiegoś niedorobionego emsi, laska mimo wieku wyglądała dzięki tapecie na 10 lat starszą.
Coż. Wzdrygnąłem się.
PS. oczywiście- “Emeliks, kurwa, co Ty wiesz o prawdziwym hip-hopie? O ziomkach co wiesz kurwa? W ryj pewnie chcesz, nie? Chcesz, nie?”.
To nie jest underground. Za mojej szkolnej młodości tacy ludzie chodzili w dresach i słuchali disco-polo. Jakoś utożsamiam z nimi ten incydent…
Posted in tu cała reszta on czwartek, 15 październik 2009 by emeliks
piszę ten wpis.
Mam bowiem plan. Plany, jak wiadomo- trzeba mieć!
Otóż więc zamierzam się potroić w ramach netmuzyka.com- to dosyć karkołomne, ale tak zaplanowałem.
Otóż: jak powszechnie wiadomo prowadzę [bardzo rzadko pisząc , póki co] bloga na wordpressie. No i miałem rzecz porzucić, ale jakoś mi szkoda… Bo czasem se napiszę jakiegoś posta, jak ten np. Toteż go nie porzucę. Co jakiś czas coś wrzucę. Nawet już mniej-więcej mam plan: co, dlaczego i w jaki sposób.
Ponadto: powszechnie przecież wiadomo, że netaudio.pl to strona już obecna w sieci i jest to mój KONIK- trochę pojebany i po przejsciach, ale tak to już z moimi konikami jest. Więc ot- druga działalność.
Co do trzeciej- powszechnie wiadomo, że tworzę składaki pod szlachetną nazwą Niesencja, które to składaki niezmiennie sprawiają mi wiele frajdy. Robię je takimi, jakimi chcę ich słuchać- i tak pozostanie. Natomiast plan jest taki, że zaczną żyć własnym, nieskrempowanym bytem.
Reasumując: plan mam na trzy. Blogować znienacka i bez zastanowienia, pisać dla netaudio.pl z rozmysłem i pomysłem /i rozmachem niekiedy/ oraz kompilować nadal niesencje [12 gotowa, czeka na launch nowego visage].
Od zaplanowania do wykonania dzieli mnie jednak długa droga, która głównie jest kręta tak, jak kręte są losy osób, które mi w drogę przejść pomagają.
To tak pażdziernikowo- jest nadzieja, jest chęć szczera, mimo zimy [sic!] za oknem.
Na zakończenie brysk. I tak przeorganizuję bloga, więc wrzucam TOTALNIE nienetaudiowy. Ale wreszcie zbuduję tę flotę zjednoczonych sił…
Posted in tu cała reszta on sobota, 05 wrzesień 2009 by emeliks
Dzień dobry.
To ja, Emeliks.
Postanowiłem wpis ustanowić pod koniec lata. Ustanowiłem go tym samym, postanowione!
Na wypadek ewentualności mojego powrotu na łamy tego zajebistego bloga ustanowienie zostało postanowione. Postawiłem więc beznadziejnego posta tym samym.
Co to wszystko kurwa znaczy? Niech mnie licho- nie wiem jeszcze :)
Pozdrowienia i… do usłyszenia? Człowiek Mielonka z magnetofonem w nosie swojego brata.
Posted in tu cała reszta on sobota, 06 czerwiec 2009 by emeliks
plany, plany…
Się zmieniają, ale trzeba jakieś mieć.
W moim wieku to się nawet listę spisuje, coby nie zapomnieć co jest ważne a co ważniejsze.
Abstrahując od rzeczy nienetowych- przedstawiam plan na najbliższe miesiące zainteresowanym i zaglądającym tutaj:
1. kupić wreszcie zadowalające mnie, więc high-end’owe słuchawki. WYKONANE :) ZAJEBISTE ODCZUCIA.
2. zacząć znów tworzyć muzykę. PRZYGOTOWANE, czekam na czas wolny. emerytura? bezrobocie?
3. netmuzyka.com ??? co dalej ??? NIC. dociągam do końca trwania umowy o domenę i koniec. nie ma chętnych do przejęcia? trudno. zostanę na netmuzyka.wordpress.com i tam co jakiś czas będę zajawiał conieco… może. nie wiem, czemu nie?
4. niesencje. OWSZEM. mam nadzieję, że powstanie minimalna strona z niesencjami i one powstawać będą. bo lubię tę robotę- choćby dla samego siebie.
5. netaudio.pl- wpisz sobie adres w przeglądarce. ZACZYNAMY!
6. nie jestem blogerem. nigdy nie byłem, tylko udawałem. nie chciałem nim być. i NIE będę. kropka.
7. BETA netaudio.pl niebawem. ZACZYNAMY! zrobimy to, kurwa, na złość całemu światu!!! i zapraszam resztę towarzycha z powrotem do cyca. zakręcimy tym szitem!
ps. mam prawo jazdy :) samochód też. mogę się przemieszczać… nie dociera to jeszcze do mnie… ale możemy się spotkać gdziekolwiek! no czaaad!
to na koniec klip
ten numer miał się znaleźć na wszechpolskiej niesencji #05, ale mi nie pasował do czołokstałta… i teraz mam w dupę, bo kapela święci triumfy, a ja biedny nawet nie wiem, czy wypada raz jeszcze prosić o przyzwolenie do zamieszczenia na licencji CC… chociaż z 2007 zgodę mam ;) i lepszy teledysk!
Posted in alternative on niedziela, 17 maj 2009 by emeliks
WOBRAŹ SOBIE
Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz | Wyobraź sobie że możesz tak stać | Nad głową zorze i miętowa mgła | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Jak duch symetrii rozpięty na drzwiach | Nikt ci nie powie jak długo ma trwać | Pogodny letarg w pół kroku do gwiazd | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Nie musisz jeść i nie trzeba też spać | Nie trzeba myśleć nie trzeba się bać | Nie trzeba nic tylko trzeba mieć czas | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | I kołysz się w miętowej mgle | Jak konik morski nad malachitowym dnem | Kołysz się cały czas | Kołysz się aż do dna | Kołysz się zawsze | Kołysz się | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Kupiłem globus i teraz mam dwa | Zbieram na trzeci mniej więcej od lat | Tak jakoś zleci w dostatku mój czas | Wśród tych globusów na Prozaku i dat | I nawet jeśli mówię coś od rzeczy | Czy nawet kiedy nie chcę mówić nic | To nawet wtedy kołysz swój berecik | To nawet wtedy kołysz kołysz się | Nawet w deszczu | Do siedmiu słońc | Wyobraź sobie że zawsze masz czas
copy&paste by mlx czy coś… ostatni Przekrój czytałem z wywiadem z Lechem. oportunista. ziom. spoko.