06
lip
09

STOP! THE END! daję se spokój…

zamknięte. tu już nie robię. zrobiłem, co mogłem, chociaż pewnie mógłbym więcej.

i mogę więcej. ale nie tu. tu jest zamknięte. tu mi się nie chce. tutaj już byłem. sam tu byłem. nie chcę być w sieci sam… no, może troszkę ;)

gdzie będę? może na niesencja.com

gdzie jestem? na netaudio.pl, jako Pierre Melą.

gdzie byłem? no, bywałem…

dziękuję, wystarczy.
pozdrawiam. zachęcam. kocham!

ps. będzie mi Cię brakowało, netmuzyko.com … nigdy nie byłaś dziwką, a to się liczy!

06
cze
09

plany

plany, plany…

Się zmieniają, ale trzeba jakieś mieć.

W moim wieku to się nawet listę spisuje, coby nie zapomnieć co jest ważne a co ważniejsze.

Abstrahując od rzeczy nienetowych- przedstawiam plan na najbliższe miesiące zainteresowanym i zaglądającym tutaj:

1. kupić wreszcie zadowalające mnie, więc high-end’owe słuchawki. WYKONANE :) ZAJEBISTE ODCZUCIA.
2. zacząć znów tworzyć muzykę. PRZYGOTOWANE, czekam na czas wolny. emerytura? bezrobocie?
3. netmuzyka.com ??? co dalej ??? NIC. dociągam do końca trwania umowy o domenę i koniec. nie ma chętnych do przejęcia? trudno. zostanę na netmuzyka.wordpress.com i tam co jakiś czas będę zajawiał conieco… może. nie wiem, czemu nie?
4. niesencje. OWSZEM. mam nadzieję, że powstanie minimalna strona z niesencjami i one powstawać będą. bo lubię tę robotę- choćby dla samego siebie.
5. netaudio.pl- wpisz sobie adres w przeglądarce. ZACZYNAMY!
6. nie jestem blogerem. nigdy nie byłem, tylko udawałem. nie chciałem nim być. i NIE będę. kropka.
7. BETA netaudio.pl niebawem. ZACZYNAMY! zrobimy to, kurwa, na złość całemu światu!!! i zapraszam resztę towarzycha z powrotem do cyca. zakręcimy tym szitem!

ps. mam prawo jazdy :) samochód też. mogę się przemieszczać… nie dociera to jeszcze do mnie… ale możemy się spotkać gdziekolwiek! no czaaad!

to na koniec klip

ten numer miał się znaleźć na wszechpolskiej niesencji #05, ale mi nie pasował do czołokstałta… i teraz mam w dupę, bo kapela święci triumfy, a ja biedny nawet nie wiem, czy wypada raz jeszcze prosić o przyzwolenie do zamieszczenia na licencji CC… chociaż z 2007 zgodę mam ;) i lepszy teledysk!

pozdro
emeliks

17
maj
09

wyobraśse

WOBRAŹ SOBIE
Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz | Wyobraź sobie że możesz tak stać | Nad głową zorze i miętowa mgła | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Jak duch symetrii rozpięty na drzwiach | Nikt ci nie powie jak długo ma trwać | Pogodny letarg w pół kroku do gwiazd | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Nie musisz jeść i nie trzeba też spać | Nie trzeba myśleć nie trzeba się bać | Nie trzeba nic tylko trzeba mieć czas | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | I kołysz się w miętowej mgle | Jak konik morski nad malachitowym dnem | Kołysz się cały czas | Kołysz się aż do dna | Kołysz się zawsze | Kołysz się | Wyobraź sobie że zawsze masz czas | Kupiłem globus i teraz mam dwa | Zbieram na trzeci mniej więcej od lat | Tak jakoś zleci w dostatku mój czas | Wśród tych globusów na Prozaku i dat | I nawet jeśli mówię coś od rzeczy | Czy nawet kiedy nie chcę mówić nic | To nawet wtedy kołysz swój berecik | To nawet wtedy kołysz kołysz się | Nawet w deszczu | Do siedmiu słońc | Wyobraź sobie że zawsze masz czas

copy&paste by mlx czy coś… ostatni Przekrój czytałem z wywiadem z Lechem. oportunista. ziom. spoko.

15
maj
09

przerwa

ogółem. toto nie powstanie po przerwie- czas na zmianę. ale czy powstanie coś innego?

przerwa.

luz.

proszę- nie zapomnijcie o netaudio…

02
maj
09

dom na utrzymaniu

to jest kurewsko przejebana dziedzina.

nic nie dodam więcej. kassssaaaaaaa! idzie.

poza tym jestem wujkiem brejkbitu. uwielbiam psychodelię, ale to właśnie rządzi:

oraz, oczywiście

a co za tym idzie, jesli wiesz, o czym ja mówię:

i tak dalej… np. tak:

a na koniec:

ps.

tutaj skończyłem. nara.

30
kwi
09

gdyby nie ja, to nie byłoby netmuzyki

to oczywiste.

Z drugiej strony- mam to do siebie, że mi się nudzi i chciałbym więcej lub inaczej. Formuła netmuzyki już mi się przejadła- nie jestem blogerem z zamiłowania i ogólnie to mam ochotę na zmiany. Ale radykalne, nie wizualne.

Nawet o ostatniej niesencji mi się nie chce pisać, choć następne niesencje chciałbym kompilować- mam z tego jeszcze frajdę.

Całe to moje ostatnie pierdolenie o nawrotach w pisaniu postów czy temu podobne- olej. Nie mam ochoty. Nie dziś, nie jutro. Ja to pierdolę.

Szczerze- zdechła we mnie chęć prowadzenia bloga. Se poprowadziłem i tyle. Do portalu to bym pisał, ale sam, tutaj- nie.

Ktoś chętny do prowadzenia dalej tego bajzlu pod nazwą netmuzyka.com? Ostro zaniedbany, ale rozpoznawalny.

Serio pytam, zmykam.

25
kwi
09

co to był za film, co na nim wciąż się ruchali?

czyli zanim zacznę z powrotem pisać o netmuzyce na netmuzyce. Brysk, kolejny z cyklu kszztałtowanie się małżowiny ucha emeliksa. Ku uciesze, pa.

Jesteś mojom krulewną.

22
kwi
09

dżizas krajst!

wypunktuję, spiszę, zanotuję, dojdę.

01. dżizas krajst.
02. ja pierdolę.
03. cóż począć?

04. w związku z zastojem postanowiłem coś zmienić.
05. w związku z zastojem na netmuzyce spowodowanym zastojem na netaudio.pl, ma się rozumieć.
06. postanowiłem postawić netmuzykę na testa na darmowym serwerze i zacząć szukać fajnego templejta, coby zmienić wizerunek.
07. i tak zrobiłem.
08. 120 schematów blogowych zapodałem przez ftp.
09. uprzednio przejrzawszy 400 bez mała.
10. 4 dni siedzę- nic mi nie pasuje. wszystko trzeba przerabiać.
11. w imię czego? zapytałem siebie 5 minut temu.

12. no właśnie. czego chcesz, emeliks, od tego swojego bloga?
13. moja ulubiona liczba.
14. tendencja odwiedzin netmuzyki jest spadkowa; nic nowego oprócz bleble tutaj się nie pojawiło w ostatnim kwartale. czy to niemoc?
15. po kiego chuja szykujesz zmiany w chwili, gdy zaczęło to jako-tako się przyjmować?

16. no i właśnie. odpuszczam.

17. zostawiam tak, jak jest.
18. razy do tej pory ściągnięto niesencję #11. zero promocji…
19. postaram się pisać tak, jak pisałem do tej pory.
20. czyli- rzadko, ale bez niezrozumiałych blebli.
21. [oczko] – jak ktoś się pojawi na horyzoncie i powie: ziom! zrobię ci super idealny templejt do wordpressa- wtedy coś zmienię. w przeciwnym razie- nie zmieniam.

22. to dzień moich urodzin. październik, waga jestem.
23. wracam z muzyką. netaudio.pl niech się relaksuje, nabiera kształtów, ewentualnine rozpływa we mgle. od dziś postaram się nie robić wycieczek w tym kierunku na blogu.
24. mam nadzieję dotrzymać słowa- wracam z polecaniem muzy, bo słucham jej wciąż. ciągle siedzę w netaudio. chorobliwie.

25. ostatecznie w temacie portalu netaudio.pl- zamykam tutejsze pisanie na temat tego startapu hasłem: jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. bo rozdziobią cię kruki i wrony a robaki i zarazki wewnątrz swoją krecią robotę odpierdolą z siłą bizona, aż rzecz skona.

26. a tak właściwie to 36.6 mam nadzieję mieć jutro temperaturę, bo w tej chwili gile kapią mi na klawiaturę, kaszel spala mi rurę, udręczonym się czuję i obiecuję, że nic nie skasuję, choć mam chęć.

to tymcza /bez korekty ten słowotok, jedziem/
mlx

10
kwi
09

the Living is Easy, wyciągam rower

a wieczorem (może) coś o niesencji #11 skrobnę.

niech tam!

ps. a artysta ma pseudonim Gust. No, prawie ;)

08
kwi
09

zastój, że siemasz

istotnie.

Ale nie to, że nic się nie dzieje. Masz szczęście, że nie wiesz, co się dzieje. Dzieje się niewiele, ale jednak mimo wszystko nie można powiedzieć, że nie dzieje się nic.

Spoko.

To tyle. Fajny wpis, nie?

Może go otaguję jako downtempo?

30
mar
09

że stagnacja?

ależ naturalnie, że stagnacja.

Projekt netaudio.pl ciągle jest na topie moich potyczek z netem. Niczego właściwie nie słucham, każdą wolną chwilę poświęcam temu projektowi niebywałemu, który ma zajebiste problemy natury wszelakiej, ale nie ma co nad tym się na netmuzyce spuszczać.

Póki co- odpuszczam netmuzyce i patrzę na spadające słupki odwiedzin. Trudno, kurrrrrwa. Odrobię. Teraz ważniejsze jest tworzenie czegoś NA SERIO zajebistego, a nie wypisywanie bzdetów na nic nie znaczącym blogu.

Trwamy, my z netaudio.pl. Trwamy w mocno okrojonym składzie, ale kto mówił, że będzie łatwo? Tworzymy sporą rzecz, jest pod górkę. Ci, co nie wyrobili już się nie pojawiają- trudno, szkoda.

Mam tylko nadzieję, że nie napiszę tu za jakiś czas, że jest pozamiatane… A i o tym, dlaczego może tak się stać nie napiszę.

Wciąż przy nadziei- i nie zapominający o Tobie
mląks

18
mar
09

w porządku? nie? to uporządkuję.

A to z uwagi na niepokojący mnie nieco fakt, że znowu chciałem coś napisać, podzielić się, zatroszczyć o to miejsce w sieci, pogłaskać i utulić! Toteż:

Mogłem na przykład o nowej produkcji Mazurskich ziół, ale kolo wziął i popłynął był w rejony niechętnie przeze mnie odwiedzane, tj. eksperymenty na gitarę i efekty w klimacie noise-lo-fi. Toteż nie będę o tym pisał bo ani jeden numer mi nie podszedł. No.

Mogłem na przykład o nowej niesencji, co już jest. Ale na to trzeba weny większej niż ta, którą mam obecnie, więc sobie odpuszczam. I tak kompilacja jedenasta czekała na premierę prawie pół roku, więc tydzień w tą czy w tamtą albo tamtę bądź ftę nic jej nie zaszkodzi, a może i pomoże, daj boże. Yo.

Albo taki temat: nowe miejsce dla netmuzyki, nowy wizerunek, nowe otwarcie i nowa budowa ;) Właśnie budowa pokrzyżowała plany me, bo ziom co to nowe niby robi, to nie robi już, bo się buduje. A ja wiem co to budowa, więc zamykam mordę i odpuszczam. Coś wymyślę zastępczego może, a może odpuszczę migrację, a może nie, kto wie, czy tutaj jest źle, kto ma rację? Yeah!

Toteż na razie zostaję tu, do odwołania. Odwołuję przy okazji wyszystko co poprzednio napisałem o zmianie miejsca pobytu oraz ewentualnym apgrejdzie czy jak to tam zwać. Jebać na tę chwilę.

Bo co? No bo netaudio. Projekt netaudio.pl w sensie. Hmmm… Temat wciąż jest przy nadziei- może nie poroni. Oby. Ale okres prenatalny się- ogólnie rzecz biorąc- daje nazwać powikłanym. Miejmy nadzieję, że nie powijemy jeno kadłubka, chociaż stan wydaje się już być krytycznym. Czas na reakcję anestezjologa wespół z doświadczoną akuszerką, bo istnieje realna groźba, wręcz badanie wnikliwe stwierziło zagrożenie zygoty. Ale nie chcę być złym prorokiem we własnej zajawce, więc zamilkam se na te chfile; w położnictwie jak się okazało- zupełnie nie daję sobie rady, to dotarło do mnie ze zdwojonym impetem.

To o czym tu jeszcze?

Aha- o netaudio w kontekście dźwiękowym. Matama set mi dziś towarzyszy dzień cały niemalże. Set stąd. Bardzo fajna rzecz, polecam. Poprzednie sety jegomościa też polecam, nawet w brudopisie wordpressowym mam zalążek… zaczątek znaczy wpisu konkretnego w tym temacie, ale jakoś nie ewoluuje. Polecam i tyle.  Na pewno kiedyś napiszę szerzej.

No i co? No i tyle raczej, i tak napisałem jak zwykle za dużo, pewnie się ten czy ów poczuje urażony albo np. zgorszony, ale ja na to już nic nie jestem w stanie poradzić. Tak już mam. Jeden ma-tam, a drugi ma tak ;)

Jeśli uważasz, że to nie jest do końca źle, że tak mam- to zapraszam do ściągania niesencji #11- za mniejwięcejgdzieśtakmoże… tydzień?

Tymczasem buziaki i papatki
jebać kryzys, damy radę
~M-L-X~

14
mar
09

forejdi rządzi

ale już zapominam. tym razem dwie ryby w jednej sieci- ulubiony film i nieagresywne chochliki. poza tym to pulp fiction, pierwszy matrix i … długo nic.

słabe?
jak nie znasz pixies toś kiep.

pozdro
mlx

14
mar
09

i jeszcze jeden z 4AD

prawie ostatni. ale nie ostatni.

się mi to kojarzy… i piękne jest to, nie?

następną razą coś niepięknego z 4AD

14
mar
09

ten blog nadal migruje, ale z oporami

w związku z tymi oporami następny brysk wizualizujący kształtowanie się gustu muzycznego emeliksa.

Nieistniejący język w nieistniejących rymach. Zajebista sprawa.

To nie jest teledysk. To jest kradzież z 4AD. Ale zajebisty jest to kawałek.

I na dodatek jeszcze jeden. Prawie to samo, ale dół głębszy, This Mortal Coil. Ta sama wokalistka, skład zmieszany z kokto i dedkendens. Zaaaajebiście.

Rozmarzyłem się. I rozmażyłę. Spoko. Na netaudio numery przyjdzie czas.

Pozdro
mlx




Kategorie